"W tym serialu epistolarnym Macierewicz ośmiesza prezydenta. Może Duda schowa koperty?"

"Kompletnie niepoważnym" nazwał Tomasz Siemoniak upublicznianie wymianę listów między prezydentem i MON. B. ministra obrony zaskakuje również to, że prezes PiS publicznie upomina prezydenta, by nie uprawiał "polityki epistolarnej". - To pokazuje w jakim miejscu jest dziś prezydent RP.

O każdym liście z serii korespondencji Pałac Prezydencki-MON dowiadujemy się dzięki mediom. Wiadomo kto kogo o co pytał i jaką dostał odpowiedź.

- Obserwuję tę wymianę korespondencji z rosnącym zażenowaniem. To kompletnie niepoważne, że korespondencja między jednymi z najważniejszych osób w państwie - dotycząca kwestii bezpieczeństwa - jest sprawą publiczną -komentował Tomasz Siemoniak w 'Poranku Radia TOK FM".

Według byłego wicepremiera i ministra obrony, serial epistolarny pokazuje polityczną hierarchię w państwie PiS. - Macierewicz konsekwentnie ośmiesza prezydenta i pokazuje mu, że tak naprawdę Andrzej Duda nie ma żadnej roli do odegrania.

Nigdy nikt tak nie upominał prezydenta RP

Zdaniem Siemoniaka, nie tylko upublicznianie przez samych zainteresowanych treści korespondencji zasługuje na krytykę. Nie można zapominać o roli jaką odgrywa Jarosław Kaczyński.

- Nie podobał mi się bardzo apel prezesa PiS, który poucza prezydenta, że nie powinien pisać listów. Nie wyobrażam sobie tego z Tuskiem I Komorowskim czy Kwaśniewskim i Millerem, by publicznie zwracano uwagę, żeby prezydent nie pisał listów. To pokazuje w jakim miejscu jest dziś prezydent RP - ocenił były minister obrony.

Ale mimo słów krytyki, Siemoniak liczy, że może prezydent Andrzej Duda posłucha prezesa. I "pochowa koperty i listy".

"Prezydent obudził się ze snu zimowego. Pisze listy, które nic nie dadzą" - komentuje b. minister sprawiedliwości

DOSTĘP PREMIUM