Tyszkiewicz ostrzega PiS: Samorządowiec nawet jak przegra lokalnie zmiecie każdego polityka

Prezydent Nowej Soli ostrzega Jarosława Kaczyńskiego przed skokiem na samorządy. - Wójt, burmistrz, czy prezydent nawet jeżeli przegrywa wybory, elektorat negatywny ma ogromy. On wygra z każdym politykiem. Dzisiaj PiS może nie wprowadzić kadencyjności w samorządach z obawy przed rywalami - mówi Wadim Tyszkiewicz w Radiu TOK FM.

Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli, we wrocławskim studiu Radia TOK FM, przestrzega prezesa PiS  przed otwarciem kolejnego frontu w walce o władzę, czyli o samorządy.

PiS nie ma ludzi

- Kaczyński ma niemal 95 procent władzy, przejmuje kolejne instytucje, ale z jednym ma problem: nie ma ludzi. To nie jest armia, jak kiedyś śp. SLD, kiedy była to partia, w której było tysiące członków i można było z nich weryfikować. Dzisiaj obsadzić stanowisk PiS nie ma kim. PiS dąży do tego, żeby mieć władzę absolutną, ale nie ma ludzi, a ci którzy są, są z przypadku - ocenia Wadim Tyszkiewicz.

Według samorządowca, otwarcie kolejnego frontu nie jest Kaczyńskiemu potrzebne, szczególnie w sytuacji, kiedy zmieniają się sondaże. Nie ukrywa też, że liczy na opamiętanie prezesa PiS.

Samorząd to ostoja demokracji, jak padnie, to będzie władza absolutna

- Jeśli Kaczyński się na to (skok na samorządy) jednak zdecyduje, to tylko po to, by mieć 100 procent władzy. Już przejmuje instytucje za instytucją, za chwilę przejmie RIO, czyli Regionalne Izby Obrachunkowe, żeby mieć taką policję polityczną, która będzie kontrolowała samorządy. Samorząd to ostoja demokracji, jak padnie, to będzie władza absolutna, żeby nie używać mocniejszych słów - ostrzega prezydent Nowej Soli związany z Nowoczesną. 

Tyszkiewicz podkreśla w imieniu innych samorządowców, że nie zgadza się z pomysłem ograniczenia kadencyjności do dwóch kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, którego chce PiS. Działacz przypomina, że ci ludzie mają dalekosiężne plany, listy inwestycji do zrealizowania, zarabiają pieniądze dla swoich małych ojczyzn i mają ambitne plany. Wadim Tyszkiewcz, który już dawno zapowiedział, że nie będzie ubiegał się o kolejną kadencję prezydenta Nowej Soli, mówi, że chciałby wskazać swojego następcę.     

- Chciałbym żeby mój zastępca mógł kandydować w wyborach i mógł przekonać mieszkańców mojego miasta, że on będzie kontynuował, to co robiliśmy dobrze przez wiele lat. Ale pojawiają się głosy, że i to zostanie zablokowane. Że zastępcy nie będą mogli startować, bo Kaczyński chce mieć 100 proc władzy - powtarza prezydent Nowej Soli.

Samorządowiec wygra z każdym politykiem

Jego zdaniem, politycy PiS mogą ostatecznie wycofać się z pomysłu zmian w samorządach w obawie przed przegraną w wyborach.

- Wójt, burmistrz, czy prezydent nawet jeżeli przegrywa wybory ma ogromny elektorat negatywny. On wygra z każdym politykiem. Dzisiaj posłowie i senatorowie mogą nie wprowadzić kadencyjności w samorządach po to, żeby ich potencjalni rywale zostali w tych samorządach. Może się okazać, że ci politycy, którzy mówią o takich rzeczach, jak kliki, układy i przekręty, teraz się z tego wycofają, bo jakoś nikt tych zarzutów nie udowodnił, nikt z tych ludzi nie siedzi - zwraca uwagę Tyszkiewicz.

Prezydent Nowej Soli weźmie udział w rozpoczynającym się właśnie III Dolnośląskim Kongresie Samorządowym we Wrocławiu. Kongres organizuje Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego.

Kaczyński o "zdradzie narodowej". "Jak prezes nie ma już nic na swoje usprawiedliwienie..."

DOSTĘP PREMIUM