''Za dwa lata zabraknie pracy, ale wtedy nikt nie będzie mówił, że to efekt reformy [USŁYSZ SWOJĄ SZKOŁĘ]

Brak konsultacji i zawrotne tempo zmian - to najpoważniejsze zarzuty wobec reformy edukacji, jakie padały na wczorajszej debacie Radia TOK FM w ramach cyklu ''Usłysz Swoją Szkołę''.

Stracą etaty i będą pracować w kilku szkołach - to główne obawy opolskich nauczycieli gimnazjów. M.in o zatrudnieniu po reformie oświaty rozmawialiśmy podczas Akcji Usłysz Swoją Szkołę w Opolu.

Zdaniem Elżbiety Wydry, nauczycielki niemieckiego w Gimnazjum nr 3 w Opolu przyszłość wielu jej kolegów stoi pod znakiem zapytania.

 - Nie za rok, ale za dwa lata, kiedy do czwartej klasy wejdzie obecna klasa pierwsza, której prawie nie ma i kiedy odejdzie ostatnia klasa gimnazjum. I wtedy dyrektor nie będzie mówił, że to efekt reformy, tylko tego, że nie ma dla nas pracy - mówiła wydra podczas opolskiej debaty.

Według wojewódzkiego kuratora oświaty, Michała Sieka, wszystko zależy od dyrektorów szkół

- Jeżeli dyrektor działa tak, by jak największą liczbę nauczycieli uratować, to będzie szukał takich rozwiązań, żeby to zatrudnienie zapewnić. I może się zdarzyć, że nauczyciel będzie pracował w trzech szkołach, ale takie sytuacje mają miejsce i teraz - dodał Sieka.

Niepewność dotycząca zatrudnienia to jedno. Zwrócono też uwagę na to, że w nowym systemie będzie mniej godzin nauki języka obcego.

Cała opolska debata do odsłuchania na stronie radia i w aplikacji TOK FM, kolejna odsłona naszej akcji już za tydzień (20 kwietnia) w Poznaniu.

Więcej o akcji>> 

DOSTĘP PREMIUM