"Mamy u sterów szaleńców. Tusk przed Trybunałem Stanu to całkiem realny scenariusz"

Wg Borysa Budki, "żenujące" było wzywanie Donalda Tuska do Warszawy i przesłuchiwanie go przez 8 godzin. Zdaniem b.ministra sprawiedliwości, Kaczyński mści się na Tusku. - Podporządkował całe państwo chorej ideologii zemsty - dodał w TOK FM

Przesłuchanie przewodniczącego Rady Europejskiej przed warszawskich śledczych trwało ponad 8 godzin. Donald Tusk został wezwany na świadka w sprawie przeciwko dwóm byłym szefom SKW.

Borys Budka jest przekonany, że niepotrzebne było wzywanie Tuska do Warszawy i wielogodzinne przesłuchiwanie. Przede wszystkim dlatego, że w sprawie umowy między służbami Polski i Rosji, której dotyczą zarzuty dla dwóch generałów, nie doszło do żadnych nadużyć i nieprawidłowości.

- Gdybyśmy mieli niezależną prokuraturę, to ta sprawa byłaby już dawno umorzona. Ale mamy u sterów władzy szaleńców. Antoni Macierewicz przewodzi, jak to ja mówię, sekcie i szepce Jarosławowi Kaczyńskiemu różne chore teorie. I w tych teoriach Donald Tusk jawi się jako zło wcielone - mówił Budka w "Poranku Radia TOK FM".

Ciąg dalszy nastąpi

Jak przekonywał były minister sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński "podporządkował państwo swojej chorej ideologii zemsty". - On kieruje się tylko i wyłącznie tym, by ukarać Tuska - komentował.

Dlatego zdaniem Borysa Budki nie można wykluczyć, że politycy PiS będą próbować osądzić byłego premiera. - To całkiem realny scenariusz - odpowiedział na pytanie Doroty Warakomskiej, czy Tusk zostanie postawiony przed Trybunałem Stanu.

Prawdopodobne są też oskarżenia pod adresem innych polityków Platformy Obywatelskiej, by wyeliminować ich z politycznej walki.

- Rok 2019, czas wyborów do Sejmu i Parlamentu Europejskiego, może być czasem, kiedy upolityczniona prokuratura będzie stawać zarzuty tym politykom, którzy są w stanie zagrozić PiS - mówił poseł PO.

"Ataki na Tuska to powtórka z PRL-owskiej propagandy nienawiści" - ocenia prof. Leszek Balcerowicz

DOSTĘP PREMIUM