"Sprawdzimy gotowość PiS do słuchania suwerena"

- Oczywiście referendum ws. reformy edukacji nie będzie - mówi w TOK FM Eliza Olczyk z "Wprost". Opozycja, ZNP i organizacje rodziców złożyły w Sejmie ponad 900 tys. podpisów zwolenników referendum.

W czasie kampanii wyborczej politycy PiS zapewniali, że będą słuchać obywateli. I inaczej niż poprzednicy nie będą "wyrzucać do kosza" wniosków dotyczących organizowania referendów.

- Bardzo ciekawe, co PiS zrobi z ponad 900 tysiącami podpisów. Mamy moment, w którym sprawdzimy rzeczywistą gotowość do wysłuchania suwerena - komentowała Renata Kim w "Poranku Radia TOK FM".

Już raz przekonaliśmy się, jak ważne są dla PiS podpisy zbierane przez opozycję. Wniosek komitetu "Ratujmy kobiety" dotyczący liberalizacji ustawy antyaborcyjnej został przez Sejm odrzucony.

Za późno?

- Nie ma szansy na referendum. A jeśli PiS  chciałoby wywiązać się z obietnic wyborczych, to wniosek powinien zostać przyjęty przez Sejm - mówiła Eliza Olczyk.

Zdaniem publicystki tygodnika "Wprost", ewentualny brak referendum to nie tylko wina taktyki PiS. - Referendum mogłoby się odbyć w okolicy wakacji. Ale to za późno. Machina reformy edukacji już ruszyła. Moim zdaniem, pomysłodawcy referendum za późno zaczęli zbierać podpisy - uważa Olczyk.

"Usłysz Swoją Szkołę" w Poznaniu. Kolejna odsłona akcji Radia TOK FM

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM