Współtwórca KOD będzie walczył o władzę w ruchu. "Program Mateusza jest mi nieznany"

- Najważniejszą rzeczą jest odzyskanie przez KOD uczciwej twarzy i dobrej opinii. Jeśli to nam się nie uda, to nie uda się nic - mówił w Poranku Radia TOK FM Krzysztof Łoziński, który powalczy o stanowisko lidera ruchu.

- Ogłosiłem wczoraj deklarację programową, z drugiej strony nie widzę w ogóle programu. Nie bardzo mogę mówić o różnicach programowych, program Mateusza jest mi nieznany - mówił w Poranku Radia TOK FM Krzysztof Łoziński, pomysłodawca Komitetu Obrony Demokracji. Za miesiąc, 27 maja w wyborach na szefa ruchu Łoziński zmierzy się z aktualnym liderem, Mateuszem Kijowskim.

- Najważniejszą rzeczą jest odzyskanie przez KOD czystej, uczciwej twarzy i dobrej opinii. Jeśli to nam się nie uda, to nie uda się nic - mówił Łoziński. Ruchowi w odzyskaniu dobrej twarzy raczej nie pomoże nocna akcja, podczas której jego członkowie obkleili biura poselskie PiS w całym kraju plakatami z napisem "PiS to wstyd!".

"Za kilka miesięcy padniemy finansowo"

- Za kilka miesięcy padniemy finansowo - ludzie po tych wszystkich aferach, przy takiej opinii nie chcą płacić składek, sponsorzy nie chcą nas sponsorować - dodał działacz. - Jeżeli tego nie zmienimy, a to zależy tylko od wizerunku... To musi być uczciwie zrobione, żeby tych ludzi przekonać - podkreślił.

- Problemem poza pieniędzmi jest to, że ludzie nie przychodzą - zauważył Jacek Żakowski. - Nie chcą uczestniczyć w czymś, co stało się czym innym, niż miało być - zgodził się Łoziński. - Mieliśmy być organizacją reprezentującą uczciwą, rzetelną część społeczeństwa obywatelskiego. Tymczasem widzą afery finansowe, ludzi, którzy kłamią - mówił. - To, co się dzieje na Facebooku, to jest absolutny skandal. Szkalowanie uczciwych ludzi, hejterskie występy... Wstyd to czytać - oceniał opozycjonista.

"My odpowiadamy karnie i finansowo za wszystko"

- Jeżeli tak dalej będzie, to polegniemy - podkreślił Łoziński. - Zmiana twarzy, zmiana lidera to pierwsza rzecz w pańskim programie. A poza tym? - pytał Żakowski. - Chciałbym przede wszystkim odwrócić pewną logikę podejmowania decyzji w KOD. W tej chwili mamy system skrajnie centralistyczny, stawiałbym na bardzo dużą swobodę działania grup lokalnych - mówił publicysta.

- Osobowość prawną ma tylko zarząd główny. My, te siedem osób, odpowiadamy i karnie, i finansowo za wszystkie rzeczy, które się w tej organizacji wydarzą - zaznaczył Łoziński. - Ja bym chciał, żeby osobowość prawną miały regiony i mogły gospodarować własnymi pieniędzmi - dodał.

DOSTĘP PREMIUM