W Gdańsku zniknie 49 gimnazjów. Kolejna odsłona akcji "Usłysz Swoją Szkołę"

O niewiadomych, wyzwaniach, zapowiedziach związanych z reformą edukacji przygotowaną przez MEN min. Anny Zalewskiej rozmawiać będziemy dziś w Gdańsku.

Do tej pory akcja "Usłysz Swoją Szkołę" gościła w Białymstoku, Opolu, Poznaniu i Rzeszowie. Gdańska debata w ramach akcji Radia TOK FM odbędzie się w Europejskie Centrum Solidarności, przy pl. Solidarności 1.

Gośćmi Agaty Kowalskiej będą: Piotr Kowalczuk - wiceprezydent Gdańska odpowiedzialny m.in za edukację, kurator oświaty Monika Kończyk, Jolanta Manthey, liderka Filmoteki Szkolnej i autorka podręczników do języka polskiego, prof. Ewa Graczyk, Wydział Polonistyki Uniwersytetu Gdańskiego.
Początek debaty o godz. 18:00.

Co się stanie w Gdański 1 września?

Z mapy Gdańska po wdrożeniu reformy edukacji zniknie 49 gimnazjów. To musi oznaczać zwolnienia, przekonują samorządowcy i precyzują, że do 15 maja dyrektorzy szkół mają obowiązek poinformować o tym swoich pracowników. Spokojnie spać nie może ogromna grupa pedagogów, rozkłada ręce wiceprezydent Gdańska Piotr Kowalczuk: - W Gdańsku w ciągu trzech lat pracę może stracić blisko 700 nauczycieli i ponad 140 pracowników administracji i obsługi - mówi.
Najbardziej, co podkreśla Elżbieta Markowska ze Związku Nauczycielstwa Polskiego, zagrożeni są nauczyciele młodzi.

Na gdańskim rachunku za reformę edukacji, poza kosztami zmian kadrowych, znajdą się też te wynikające z potrzeby dostosowania szkół do wieku uczniów. Grzegorz Kryger z Wydziału Edukacji gdańskiego Urzędu Miasta tłumaczy, że będą to prace o różnym charakterze: Chodzi o dostosowanie sanitariatów i szatni w szkołach, które przyjmą dzieci młodsze. Trudniejsze będzie stworzenie pracowni, chociażby chemicznych, dla uczniów starszych. Wymaga to skomplikowanych projektów budowlanych, jest konieczność zapewnienia m.in. specjalistycznej wentylacji.

W szacunkach kosztów reformy nie wspomina się o kosztach biurokratycznych - zmiana pieczątek, szyldów... - W skali około dwustu placówek w Gdańsku to ogromny, niepotrzebny koszt - dodaje wiceprezydent Kowalczuk – w sumie brakuje nam około 40 milionów złotych - mówi. 

Po 10 likwidowanych gimnazjach pozostaną budynki. W trzech przypadkach, zostaną one przekształcone w szkoły podstawowe, w jednym powstanie nowe liceum. Sześć pozostałych zostanie przeznaczone na cele społeczne, np. na siedzibę Gdańskiego Ośrodka Promocji Zdrowia, czy siedzib poradni psychologiczno-pedagogicznych lub Specjalnego Ośrodka Rewalidacyjno-Wychowawczego dla Dzieci i Młodzieży z Autyzmem. Decyzje zapadną, gdy gimnazja zostaną całkowicie wygaszone.

Gdańscy samorządowcy nie ukrywają, że dobre przygotowanie nie zniweluje złych, ich zdaniem, założeń reformy. - Dzisiaj wyciągamy zawleczki granatów i wrzucamy siódmoklasistów i za chwilę ósmoklasistów do szkoły podstawowej, która kompletnie nie jest na to gotowa i nie pracowała z tego typu młodzieżą. Jeżeli ktoś będzie chciał wnosić reklamacje, polecam adres na Nowogrodzkiej - kwituje Kowalczuk

Co przyniesie reforma?

W czasie odwiedzin w 10 miastach dziennikarze Radia TOK FM chcą sprawdzić, jak przygotowane przez MEN zmiany w edukacji odbiją się na lokalnym, ''szkolnym'' podwórku.

Rozmawiają z tymi, których dotkną zmiany rozpoczynające się jesienią: z nauczycielami, rodzicami, przedstawicielami władz samorządowych i ekspertami zajmujących się edukacją.

DOSTĘP PREMIUM