Biedroń: Radykalnie zmieniali konstytucję Orban i Erdogan, politycy, których uwiera demokracja

- Od razu zapala mi się czerwona lampka, kiedy słyszę polityka, który chce zmieniać konstytucję - przyznał Robert Biedroń w "Poranku Radia TOK". Prezydent Słupska przypomniał, że do szybkich zmian konstytucji dochodzi najczęściej w państwach, które mają problemy z demokracją.

Z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja Andrzej Duda powiedział, że w przyszłym roku powinno się odbyć referendum ws. zmiany ustawy zasadniczej. Jak to uzasadnił prezydent, Polacy mają prawo wypowiedzieć się, czy konstytucja obowiązująca od 20 lat powinna zostać zmieniona. Dodał, że udział w debacie powinien dotyczyć nie tylko elit, lecz także narodu.

Zdaniem Roberta Biedronia, niedobrze się dzieje, jeśli prezydent zapowiada zmiany ws. konstytucji bez debaty, bez dyskusji, a do tego podał tak mało szczegółów.

- Od razu zapala mi się czerwona lampka, kiedy słyszę polityka, który chce zmieniać konstytucję. Do takich radykalnych, szybkich zmian konstytucji dochodzi najczęściej w państwach, które mają problemy z demokracją. Tak robił Viktor Orban - kilkaset razy zmieniał konstytucję Węgier. Tak robił Erdogan (prezydent Turcji), tak robią inni, których konstytucja uwiera, swędzi, którzy źle się czują z porządkiem prawnym i demokratycznym odziedziczonym po demokratycznych poprzednikach. To od razu powinno obudzić naszą czujność szczególnie, kiedy robi to polityk, który obecnej konstytucji nie szanuje, który wielokrotnie ogłaszał, że ta konstytucja nie jest mu bliska - przypomniał prezydent Słupska w Radiu TOK FM. 

- Ostrzegam. To się może bardzo źle skończyć - dodał Biedroń.

Dzisiaj w TVN24, Elżbieta Witek, szefowa gabinetu premier Szydło, pytana o słowa Andrzeja Dudy powiedziała, że to pomysł PiS, a nie prezydenta.

Zobacz projekt Konstytucji RP z 2010 roku autorstwa PiS >>>

- Przypomnę, że już w ubiegłym roku pan prezes Jarosław Kaczyński mówił o tym głośno. Ja sama, jako rzecznik PiS, byłam o to pytana. Ta konstytucja wymaga zmian, mówiliśmy o tym - przypomniała Witek.

DOSTĘP PREMIUM