Kłopotliwe referendum. PKW: Ciężko połączyć referendum z wyborami samorządowymi

Zgodnie z przepisami, ogólnokrajowy plebiscyt może odbyć się tylko wraz z wyborem prezydenta, parlamentu i posłów do Parlamentu Europejskiego. Prezydent Duda chce, by referendum ws. konstytucji odbyło się w 2018 roku.

Pomysł referendum w sprawie konstytucji prezydent Duda ogłosił podczas święta Konstytucji 3 Maja. W wystąpieniu konkretów było niewiele, prócz tego, że Andrzej Duda chce referendum usłyszeliśmy iż najlepszym terminem przeprowadzeni głosowania będzie przyszły rok.

"Duda jest tak niesamodzielnym człowiekiem. Pomysł referendum nie jest jego inicjatywą" - ocenia publicystka "Krytyki Politycznej"

Jak tłumaczy PKW, przeszkodą w organizacji referendum z wyborami samorządowymi są inaczej wyznaczone okręgi wyborcze i to, że w głosowaniu samorządowym wyborcy przypisani są do miejsca zamieszkania. 

Jeśli - tak jak proponuje część polityków - referendum miałoby się odbyć wraz z wyborami samorządowymi, to w większości lokali wyborczych powstałyby dwie komisje - z dwoma oddzielnymi listami wyborców i oddzielnymi kartami do głosowania.

Kłopotliwy pomysł prezydenta

Z Krzysztofem Lorentzem, dyrektorem Zespołu Kontroli Finansowania Partii Politycznych i Kampanii Wyborczych w Krajowym Biurze Wyborczym, rozmawiał reporter Radia TOK FM, Roch Kowalski.

3 maja prezydent zapowiedział, że w przyszłym roku będzie chciał zorganizować referendum konstytucyjne. Jak wygląda taka procedura rozpisania plebiscytu ogólnokrajowego?

- Ustawa o referendum ogólnokrajowym przewiduje, że prezydent kieruje do Senatu wniosek o zaopiniowanie projektu postanowienia o zarządzeniu referendum. Senat w ciągu 14 dni wyraża w tej sprawie opinię i zgadza się lub nie na przeprowadzenie takiego referendum. Taki plebiscyt przeprowadza się w ciągu 90 dni od uchwały Senatu. W tym okresie musi się zmieścić cały kalendarz referendalny - czynności związanych z kampanią referendalną, zgłaszaniem się podmiotów, które chcą w niej uczestniczyć, przez powołanie komisji, druk kart do głosowania, wysyłkę kart osobom, które głosują korespondencyjnie.

Prezydent nie wspomniał o tym, jakie pytanie miałyby paść w referendum, ale możemy sobie wyobrazić, że ten katalog będzie otwarty. Czy ustawodawca przewidział limit pytań albo jakiekolwiek inne wytyczne w sprawie tego, jakie pytania i ile można zadać?

- Nie ma takich limitów. W referendum może być jedno pytanie, może ich być wiele. Mogą być również pytania wariantowe - takie, w których głosujący wypowiada się za jednym z możliwych, przedstawionych rozwiązań. To już są kwestie, które rozstrzygają te organy, które rozpisują referendum. To one decydują, jaka będzie treść pytań i ile ich będzie.

Czyli może nie być tak jak w poprzednich referendach, że są tylko pytania zamknięte z dwoma możliwymi odpowiedziami - „tak” lub „nie”?

- Ustawa przewiduje możliwość wyboru między różnymi wariantami i wyborca wskazuje tę z kilku podanych odpowiedzi, które są na karcie do głosowania. Takie pytanie wariantowe także jest możliwe.

Pojawiają się takie wnioski, żeby to referendum przeprowadzić razem z przyszłorocznymi, jesiennymi wyborami samorządowymi. Czy prawnie jest taka możliwość?

- Ustawa o referendum ogólnokrajowym określa sposób przeprowadzenia referendum łącznie z wyborami prezydenta, parlamentarnymi albo do Parlamentu Europejskiego. Z tymi wyborami referendum można przeprowadzić łącznie, czyli przeprowadzają je te same komisje na podstawie tych samych spisów wyborców, w tych samych lokalach. Ustawa nie przewiduje możliwości łącznego przeprowadzenia referendum z wyborami samorządowymi.

Te wybory różnią się od pozostałych. Kategorie osób głosujących w referendum ogólnokrajowym i wyborach samorządowych są inne. W wyborach samorządowych głosuje się wyłącznie w miejscu zamieszkania, nie przeprowadza się głosowania zagranicą i na statkach.

W referendum można głosować poza miejscem zamieszkania, trzeba przeprowadzić głosowanie zagranicą i na statkach. W plebiscycie możliwe jest też tworzenie odrębnych okręgów głosowania w domach studenckich - takiej możliwości w wyborach samorządowych nie ma. Tu jest wiele różnic i ustawodawca nie przewidział możliwości łącznego przeprowadzenia tych dwóch akcji.

A to oznacza, że gdyby referendum ogólnokrajowe miało się odbywać w tym samym terminie co wybory samorządowe, to byłyby to dwa zdarzenia, które zbiegłyby się w czasie, ale odbywałyby się zupełnie odrębnie. Oddzielne byłyby komisje obwodowe, spisy wyborców.

Argument, że połączenie referendum i wyborów samorządowych to oszczędność, właściwie traci na wartości.

Nie przyniosłoby to żadnych oszczędności, ponieważ każdą z tych akcji trzeba zorganizować zupełnie osobno. Koszty i trudności organizacyjne rosną. Trzeba skompletować dwa razy więcej komisji obwodowych, dwa razy więcej lokali. Wszystko musiałoby być zdublowane. Nie mamy doświadczeń z tego rodzaju doświadczeń, ale niewątpliwie byłoby to kolejne utrudnienie dla wyborców.

''Duda nie ma moralnego prawa zajmować się zmianami w konstytucji''

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM