Niewygodne pytanie o wiek emerytalny 67 lat. Rostowski kluczy: Nie jestem we władzach PO

Czy PO chce przywrócić wiek emerytalny 67 lat, kiedy wróci do władzy? Dominika Wielowieyska zapytała o to Jacka Rostowskiego w "Poranku Radia TOK FM". Były wicepremier i minister finansów w rządzie PO nie chciał na to wprost odpowiedzieć.

W piątek, na dzień przed Marszem Wolności, rzeczniczka PiS Beata Mazurek skierowała do polityków PO cztery pytania:

  • czy podwyższą wiek emerytalny
  • czy ograniczą program "Rodzina 500+"
  • czy zamierzają zlikwidować IPN i CBA
  • czy zgodzą się na przyjęcie imigrantów

Mazurek stwierdziła, w deklaracji programowej PO nie ma odpowiedzi na te pytania.

Pytanie o wiek emerytalny powróciło w porannej audycji Radia TOK FM. Prowadząca przyznała, że nie wie, czy PO chce przywrócić wiek emerytalny 67 lat, kiedy wróci do władzy. Jacek Rostowski próbował uniknąć jednoznacznej odpowiedzi.

- Ja też nie wiem. Nie jestem we władzach PO. Uważam, że demografia jest nieubłagana. Wiemy, że to co zrobił PiS obniżając wiek emerytalny oznacza, że emerytury będą o 40 parę procent niższe, szczególnie kobiet - stwierdził były minister finansów. 

- Pani może mnie 10 razy o to zapytać, ale ja nie odpowiadam za program gospodarczy PO. Moja opinia nie ma tu żadnego znaczenia - przekonywał Rostowski. Jak dodał, PO w czasie poprzednich rządów na pewno nie podniosła wieku emerytalnego dla zabawy, albo żeby Polakom uprzykrzyć życie.  

- Powiedzmy inaczej: na pewno nie należało obniżyć (wieku emerytalnego) - podsumował Jacek Rostowski.   

DOSTĘP PREMIUM