Siemoniak: Ta afera pogrąża Macierewicza. Czytam o kolejnych domach, które kupuje Berczyński...

- Dokumenty przetargowe ws. caracali, do których miał wgląd m.in. Berczyński nie miały charakteru archiwalnego. To, co mówi wiceszef MON Michał Dworczyk to bzdury - ocenił Tomasz Siemoniak w "Poranku TOK FM". B. szef MON uznał, że sprawa "wykończenia caracali" będzie największą aferą ostatnich kilkudziesięciu lat i pogrąży Macierewicza.

Tomasz Siemoniak przekonywał w Radiu TOK, że sprawa Wacława Berczyńskiego, który przyznał, że osobiście "wykończył" przetarg na 50 francuskich śmigłowców Caracal dla polskiej armii, to 'skandal nad skandale".

Za dużo tych podejrzeń i dziwnych zdarzeń

- Ta sprawa będzie najpoważniejszą aferą od dziesięcioleci, bo jest to 13,5 mld złotych a główny sprawca wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Czytamy w mediach o kolejnych domach przez niego kupowanych, o dużych pieniądzach, którymi najwyraźniej dysponuje, o kredytach z firmy, w której pracował, firmy (Boeing) która w marcu w trzy tygodnie,  bez przetargu uzyskała zamówienie na dwa miliardy złotych w bardzo niejasnych okolicznościach. Za dużo tych podejrzeń, tych dziwnych zdarzeń - wyliczał wiceprzewodniczący PO. 

Tomasz Siemoniak nawiązał do artykułu "Wacław Berczyński brał kredyty od Boeinga" w "Super Expressie". Wg gazety były szef komisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza ma być właścicielem kilku nieruchomości w USA, które kupił dzięki kredytowi z firmy Boeing.

Macierewicz jak Al Capone

- Wydaje mi się, że Macierewicz, trochę jak Al Capone, nie za inne rzeczy tylko za tę sprawę bardzo poważnie odpowie, bo tu widać, jak w soczewce ten chory mechanizm prywatnego folwark Macierewicza w MON, zlecania różnych rzeczy kolegom. Czym się różni kupienie w trzy tygodnie samolotów dla VIP-ów, od tego kupowania przez Macierewicza dwóch black hawków, które za nim stały? On uważa, że może wszystko jeśli jest ministrem. On może dać Misiewiczowi 50 tys. zł w PGZ, on może Berczyńskiemu zanieść dokumenty. Być może jakiejś dowolnej osobie może wynieść i pokazać nasze tajne plany operacyjne. Swoją drogą ciekawe, do jakich jeszcze najtajniejszych dokumentów mieli dostęp Berczyński, Misiewicz i Nowaczyk? - zastanawiał się Tomasz Siemoniak.

Wniosek do prokuratury ws. szefa MON

W poniedziałek PO wystąpiła do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, dając prokuraturze 48 godziny, aby z urzędu zajęła się sprawą przekroczenia uprawnień przez szefa MON Antoniego Macierewicza, w związku z ujawnieniem tajemnic wojska. Ponieważ PO nie doczekała się reakcji, dzisiaj złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art.305 Kodeksu karnego.

Według wiceszefa MON Michała Dworczyka szef podkomisji smoleńskiej Wacław Berczyński miał dostęp, ale do "archiwalnej dokumentacji" przetargu na caracale. Dworczyk mówił w TVN24, że kiedy Berczyński dostał dokumenty, postępowanie było już zakończone.

"Fakty" TVN zapytały resort obrony czy Wacław Berczyński towarzyszył Antoniemu Macierewiczowi w Paryżu w lutym 2016 roku - tam toczyły się rozmowy o caracalach.  "Potwierdzamy, że dr Wacław Berczyński towarzyszył ministrowi Antoniemu Macierewiczowi podczas wizyty w lutym 2016 roku" - potwierdziło w odpowiedzi MON.

Wiosna 2012 roku rozpisano przetarg na wielozadaniowe śmigłowce dla wojska. W kwietniu 2015 MON wskazało na śmigłowiec Caracal, a wartość kontraktu miała wynieść blisko 13,5 mld zł. We wrześniu 2015 roku rozpoczęły się negocjacje umowy offsetowej. Na początku października 2016 roku ministerstwo rozwoju uznało ofertę offsetową za niezadowalającą, a dalsze rozmowy za bezprzedmiotowe.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM