"Morawski w swoich wypowiedziach nie posunął się dalej niż Rzepliński"

- Po panu Berczyńskim teraz mamy sędziego z TK. To ludzie, którzy nie potrafią do końca pojąć misji, którą im powierzono. Wystąpienie prof. Morawskiego to kolejna monstrualna wpadka - ocenił w TOK FM Rafał Kalukin. Piotr Gursztyn z TVP bardziej niż prof. Morawskiego wolał krytykować... prof. Rzeplińskiego.

Poglądy prof. Lecha Morawskiego, wybranego do Trybunału Konstytucyjnego głosami PiS, poznaliśmy dzięki wystąpieniu podczas sympozjum w Oksfordzie. Dowiedzieliśmy się - między innymi - że jest reprezentantem polskiego rządu, który nie ludzi homoseksualistów, polscy politycy i sędziowie, także ci na najbardziej eksponowanych stanowiskach, biorą łapówki, a nasza konstytucja "to dramat". 

Zdaniem Rafała Kalukina, występ prof. Morawskiego doskonale pokazuje "jakość ludzi, którzy zostali przez PiS wciągnięci na bardzo wysokie stanowiska". Dziennikarz tygodnika "Polityka" zwrócił uwagę, że skandal z sędzią TK w roli głównej wybuch chwilę po tym, jak z Polski znikł Wacław Berczyński. Jeden z najbliższych współpracowników min. Antoniego Macierewicza chwalił się w rozmowie z "DGP", że to on "wykończył caracale".

Nie ma się czym oburzać?

Z krytyką Kalukina, pod adresem prof. Morawskiego, nie zgadza się Piotr Gursztyn z TVP. Podkreślał bardzo wysokie kompetencje zawodowe obecnego sędziego TK i zajął się byłym sędzią trybunału.

- On nie posunął się w swoich wypowiedziach dalej niż Andrzej Rzepliński, który bluzgał, mówił do dziennikarki "Czy pani jest głucha?"; łamiąc przepisy wziął bardzo duży ekwiwalent urlopowy. To kwestia podwójnych standardów w polskiej debacie - przekonywał w TOK FM.

- Załóżmy, że Piotr Gursztyn ma rację i prof. Rzepliński posuwał się za daleko. Najbardziej potępiało to środowisko PiS. A teraz sędzia TK mówi podczas debaty w Oksfordzie, czyli mówiąc językiem PiS "donosi na Polskę zagranicą", że jest reprezentantem rządu. A przecież nie może reprezentować rządu! Jeśli tak opowiada to  - za przeproszeniem - mówi pierdoły - komentował Jacek Nizinkiewicz.

Wg dziennikarza "Rzeczpospolitej", najbardziej skandaliczne w wystąpieniu prof. Morawskiego było oskarżanie sędziów o przyjmowanie łapówek.taka wypowiedź powinna skończyć się wezwaniem do prokuratury i złożeniem wyjaśnień.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM