"Myślenie rodem z monarchii: prezydent zawsze i wszędzie może ułaskawiać"

- Jestem zdumiony wypowiedziami posłów PiS i urzędników Kancelarii Prezydenta, którzy kwestionują kompetencje SN, dlatego, że orzeczenie nie jest po ich myśli - ocenił w TOK FM Waldemar Żurek. Wg rzecznika KRS, orzeczenie SN "poszerzy front wojny" prowadzonej przez PiS.

"Sąd Najwyższy przekroczył swoje kompetencje", "Polska potrzebuje demokracji, a nie sędziokracji", "uchwała podjęta przez SN nie ma należytej podstawy prawnej" - tak środowisko PiS komentowało orzeczenie w sprawie ułaskawienia Mariusza Kamińskiego.

Zdaniem Waldemara Żurka, takie wypowiedzi rzeczniczki PiS i urzędników Kancelarii Prezydenta są "zdumiewające".

- Z nadal obowiązujących w naszym kraju przepisów prawa wynika, że Sąd Najwyższy  orzekał w tej sprawie. Sprawa zaistniała w SN dlatego, że jest druga strona tego sporu:  osoby, które czują się pokrzywdzone działaniami Mariusza Kamińskiego, czyli rodzina Andrzeja Leppera. Wszystko jest zgodne z przepisami - tłumaczył w "Poranku Radia TOK FM" Waldemar Żurek, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa.

Sąd Najwyższy orzekł, że prezydent nie miał prawa zastosować prawa łaski wobec osób, które nie zostały skazane prawomocnym wyrokiem.

Andrzej Duda ułaskawił Mariusza Kamińskiego w listopadzie 2015 roku, trzy miesiące po objęciu prezydentury.

Monarcha może wszystko

- Nie można ignorować prawa na oczach całego społeczeństwa. Mówić że mój kolega jest uczciwy i zrobię tak, żeby on w ogóle nie był oceniany przez sąd .W ten sposób budujemy autokrację, Myślenie Kancelarii Prezydenta o prawie łaski to myślenie rodem z monarchii: mówią, że prezydent zawsze i wszędzie może ułaskawiać - ocenił Waldemar Żurek.

"Koniec niezawisłego sądownictwa. Koniec demokracji" - sędzia o pomysłach min. Ziobry

Rzecznik KRS przypomniał, że w konstytucji zapisana jest zasada domniemania niewinności. Osoba, która nie jest skazana prawomocnym wyrokiem "może mówić, że jest niewinny".

- To sprawa bez precedensu, nigdy w historii ułaskawień nie zdarzyło się, żeby ktoś ułaskawił osobę skazaną nieprawomocnym wyrokiem! Świetnie opisał to prof. Marcin Matczak. Porównał, że ułaskawienie osoby nieprawomocnie skazanej, to tak jakby orzeczenie rozwodu wobec narzeczonych - stwierdził Waldemar Żurek w "Poranku Radia TOK FM".

DOSTĘP PREMIUM