"Wtedy wszyscy chcieli pogrzebów, związani z PiS też. A Pasionek udaje, że go tam nie było"

- Dla mnie i dla innych najważniejsza rzeczą, która się wydarzyła, była śmierć bliskich. Gdyby kazano czekać, to każdy by czekał. Całe społeczeństwo chciało pogrzebów, również ta część związana z PiS - mówiła w TOK FM Barbara Nowacka.

Zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek podał, że podczas dotychczasowych ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej stwierdzono dwa przypadki zamiany ciał, w 9 przypadkach znaleziono części ciał innych osób, w tym m.in. w trumnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego ujawniono fragmenty ciał dwóch innych osób. Politycy PiS mówią, że to skandal, a za błędy podczas śledztwa oskarżają polityków Platformy Obywatelskiej.

Barbara Nowacka, która w Smoleńsku straciła mamę, zwróciła uwagę, że odnalezienie i identyfikacja każdego fragmentu ciała po tak straszliwej katastrofie lotniczej, nie jest możliwe. Polityczka ze stowarzyszenia Inicjatywa Polska przyznała, że ma żal do Ewy Kopacz o to, że ta z mównicy sejmowej zapewniała, że zrobiono wszystko, by odnaleźć szczątki ofiar.

- Miała nie sprawdzone informacje. Wtedy jako polityk popełniła błąd. Natomiast osobiście jako człowiek, jestem jej bardzo wdzięczna, bo wiem, że to Ewa Kopacz rozpoznała zwłoki mojej matki - przypomniała Nowacka. Jak dodała, po katastrofie smoleńskiej była duża presja na jak najszybsze sprowadzenie ciał do Polski i  przeprowadzenie pogrzebów.

- Z mojej perspektywy i myślę, że z perspektywy wielu osób, ta najważniejsza rzecz, która się wtedy wydarzyła, to to, że zginęli nasi bliscy, że już ich nigdy nie będzie, nie usłyszymy ich głosu i porad. Gdyby nam kazano czekać, to każdy by czekał. Tylko to całe społeczeństwo chciało pogrzebów, również ta część związana z PiS, i też byłby protesty, dlaczego to tak długo trwa - powiedziała liderka stowarzyszenia Inicjatywa Polska.

Małgorzata Merta [wdowa po wiceministrze kultury Tomaszu Mercie - red.] przez kilka lat prosiła po pogrzebie o możliwość ekshumacji męża. Widać było jej to bardzo potrzebne. I bardzo poważnym błędem było to, że tej zgody nie dostała. Ale to był prokurator Pasionek, który teraz udaje, że go tam wtedy nie było. Lekarz, który wtedy chwalił Ewę Kopacz, teraz ją bardzo mocno krytykuje... Jakże słabi są ludzie w polskiej polityce, który na widok nowej władzy gwałtownie zmieniają poglądy, jak szybko zapominają swoich własnych słów i swoich własnych refleksji z tamtej chwili

- mówiła w "Poranku Radia TOK FM" Barbara Nowacka. 

Zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek w latach 2010–2011 pracował w Naczelnej Prokuraturze Wojskowej. Do czerwca 2011 roku nadzorował śledztwo w sprawie przyczyn smoleńskiej tragedii.

W zeszłym tygodniu Pasionek poinformował, że podczas dotychczasowych ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej stwierdzono dwa przypadki zamiany ciał, w 9 przypadkach znaleziono części ciał innych osób. W trumnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego ujawniono fragmenty ciał dwóch innych osób.

DOSTĘP PREMIUM