Sędzia Żurek: Byliśmy na tym samym spotkaniu z Holendrami. Dziwię się, że poseł PiS tak manipuluje

Stanisław Piotrowicz podczas debaty w Sejmie nt. zmian w KRS mówił, że nigdzie w Europie tak nie jest, że to sędziowie wskazują sędziów do rady. - Dziwię się, że poseł stosuje taką manipulację - mówił w TOK FM sędzia Waldemar Żurek.

- Projekt zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa przywraca władzę zwierzchnią narodowi również nad wymiarem sprawiedliwości - mówił Stanisław Piotrowicz z PiS [prokurator stanu wojennego - red.]  podczas debaty w Sejmie. Poseł PiS optując za zmianami w ustawie o KRS mówił, że w Polsce sędziowie wskazują, kto zostanie sędzią. - Tak nigdzie w Europie nie jest - dodał Piotrowicz.

Odnosząc się do tych słów Waldemar Żurek, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa, który był gościem "A teraz na poważnie" w Radiu TOK FM, powiedział, że ustawa nie tylko, że nie przywraca władzy narodowi na sędziami, ale tworzy jednolitą władzę państwową, jak w PRL. - A nasza konstytucja mówi o odrębności władzy sądowniczej - to jest akurat napisane wprost - dodał Żurek.

Sądy w garści jednego człowieka

Sędzia przypomniał, że oba projekty rządowe, czyli ustawa o KRS i ustroju sądów zmierzają de facto do podporządkowania sądów jednej osobie - ministrowi sprawiedliwości, który jest jednocześnie prokuratorem generalnym.

Waldemar Żurek odniósł się bezpośrednio do słów posła PiS. W jego ocenie wypowiedź Piotrowicza wprowadza w błąd Sejm i opinię publiczna.

- Mamy zalecenia Rady Europy i Polska ze swoim umiejscowieniem KRS w konstytucji i ustawie zwykłej wszystkie te zalecenia spełnia. Na naszych ustawach wzorowały się inne kraje byłego bloku wschodniego, w tym Ukraina. A my teraz zupełnie odchodzimy od tego rozwiązania - mówił rzecznik KRS. 

Spotkanie z Holendarmi, na którym był także Piotrowicz  

Padały [podczas wystąpienia posła Piotrowicza w Sejmie - red.] różne przykłady krajów, w tym Holandii i Niemiec. Jeżeli  chodzi o Holandię, to osobiście spotkaliśmy się z radą holenderską [odpowiednikiem KRS - red.], obecny był przy tym także poseł Piotrowicz, dlatego dziwię się, że poseł Piotrowicz taką manipulację stosuje. I  Holendrzy powiedzieli wyraźnie: to prawda, że minister sprawiedliwości przedkłada wniosek o powołanie konkretnego sędziego na określone stanowisko królowi, ale odchodzący sędzia wskazuje swojego następcę. I od wojny - jak powiedziała nam rada - nie było takiego przypadku, żeby minister przedstawił królowi inną kandydaturę niż tą którą wskazują sędziowie. Te kraje rozumieją na czym polega trójpodział władzy

- powiedział Waldemar Żurek.

- Musimy czasem kontrolować władzę w państwie, gdy obywatel spiera się z państwem czy to w sprawach podatkowych, czy karnych, kiedy to prokurator, który jest dzisiaj ramieniem ministra, że za stołem sędziowskim musi siedzieć osoba na tyle niezależna, niebojąca się władzy wykonawczej, żeby moc wydać absolutnie niezależny wyrok - przypomniał sędzia Waldemar Żurek jedna z naczelnych zasad trójpodziału władzy, fundamentu demokracji.    

Żurek: Sądy po zmianach staną się jeszcze jednym organem władzy. A obywatel będzie całkowicie bezbronny

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM