"Kościół toruński głosi zupełnie inną nowinę niż Kościół katolicki. To wygląda na schizmę"

- To wygląda albo na jakąś schizmę, która się szykuje, bo Kościół toruński głosi zupełnie inną nowinę niż Kościół katolicki z papieżem na czele, albo po prostu Kościół się zdemokratyzował - tak o różnym stosunku duchowieństwa do uchodźców w Polsce mówił Michał Broniatowski, szef biura Politico w Warszawie.

W "Godzinie komentatorów" w Radiu TOK FM goście dyskutowali m.in. o słowach biskupów na temat uchodźców podczas uroczystości Bożego Ciała, a także stosunku do tej sprawy obecnie rządzących.

Zobacz też: O. Gużyński: Nie dziwię się, że głosy biskupów nie są słuchane. Głównym pasterzem został prezes PiS

Zdaniem Michała Broniatowskiego, w polskim Kościele hierarchicznym wyraźnie widać różnice w podejściu do sprawy uchodźców, co dodatkowo utrudnia "paranoiczna" postawa rządu Szydło.

To jest jak schizma w polskim Kościele

- Wygląda mi to na albo jakąś schizmę, która się szykuje, ponieważ polski kościół toruński głosi zupełnie inną nowinę niż Kościół katolicki i paru polskich biskupów na czele z papieżem, albo też po prostu Kościół się zdemokratyzował. Nie wiem, co jest bardziej możliwe. W kwestii uchodźców nasza władza dotarła już do takiego momentu paranoi w tej sprawie, że gotowi są nie przyjąć choćby jednego uchodźcy, jednej matki z dzieckiem, czy sieroty po to tylko, żeby postawić na swoim i zapłacić straszliwą karę finansową, bo to się skończy tym, że prędzej czy później, ale raczej prędzej, fundusze europejskie zostaną uzależnione od tego, czy wykonujemy nasze zobowiązania unijne - ostrzegał publicysta z Politico. 

- A kiedy to będzie? Mówimy o perspektywie roku 2020 ... Nie sądzę, żeby to miało nastąpić wcześniej - wtrącił prowadzący audycję "Godzina komentatorów" Maciej Zakrocki

Brukselscy prawnicy znajdą sposób by zatrzymać pieniądze 

- A ja sądzę, że wściekłość i oburzenie jakie narasta w Brukseli spowoduje, że tamtejsi prawnicy znajdą sposób na to, żeby nawet w trakcie obecnego planu budżetowego zatrzymać te pieniądze. Z drugiej strony jest tak, że w parlamencie polskim wiceminister Konrad Szymański odpowiedzialny za sprawy europejskie zapowiedział, że jeżeli Polska zostanie ukarana za nieprzyjmowanie uchodźców, to Polska zawetuje przyszły plan budżetowy. A to już jest rebelia - zauważył Michał Broniatowski.

Zapłacą Polacy, ale nie PiS

Z kolei w ocenie Aleksandry Pawlickiej z tygodnika "Newsweek", nawet jeśli dojdzie do nałożenia kar finansowych na Polskę, to winny, czyli PiS nie poniesie za to żadnej odpowiedzialności.

- Nawet jeśli tak się stanie, że będą jakieś kary z UE, to trzeba pamiętać, że zapłacimy my wszyscy, zapłaci Polska i Polacy, ale nie zapłaci PIS. PiS gra tak twardo ws. uchodźców ponieważ wyczuł absolutnie koniunkturę, że w ten sposób zyskuje głosy wyborców, na których mu zależy. PiS nie maleje, nawet po tych skandalicznych wypowiedziach, które powtarza jak mantra, dotyczących uchodźców. PiS w tej sprawie poszedł na otwartą wojnę i tym zyskuje poklask Polaków. Coś się w Polsce wydarzyło, bo jeszcze 10 lat temu mówienie takich rzeczy, jak powiedziała premier Szydło w Auschwitz, nie przyszłoby nikomu z polityków do głowy - zwróciła uwagę Pawlicka. 

DOSTĘP PREMIUM