Płatek: Nacjonaliści? To Wildstein, który był uchodźcą, Krasnodębski, który jest emigrantem

- Dzisiaj jesteśmy w sytuacji, kiedy myślimy, że jesteśmy państwem jednonarodowym. A Polska wtedy była wielka i wspaniała, kiedy to był kraj wielu narodów, wielu religii i wielu języków - przypomniała w kontekście antyuchodźczej polityki rządu prof. Monika Płatek w Radiu TOK FM.

Patrycja Bukalska z "Tygodnik Powszechnego", 
prof. Monika Płatek z UW oraz dr Karolina Wigura z Kultury Liberalnej, dyskutowały m.in. o  różnicach w podejściu do uchodźców w Polsce i Wielkiej Brytanii. W tym kontekście komentatorki w Radiu TOK FM zwróciły uwagę, że obecny bardzo mocno w Polsce temat uchodźców jest wykorzystywany przez PiS, który "zarządza strachem" i umacnia podziały w społeczeństwie.

- My musimy być mądrzy i się temu nie poddać. To nie jest tak, że Unia nam coś narzuca. My jesteśmy w UE i jesteśmy związani naszą konstytucją, która mówi wyraźnie, że się przyjmuje uchodźców. Art. 56: cudzoziemcy mogą korzystać z prawa azylu w RP na zasadach określonych w ustawie, a art. 23 Konwencji Genewskiej mówi, że przestępstwem jest wyzywanie uchodźców, nie dbanie o ich dobry stan i ktoś, kto porównuje uchodźców do terrorystów i gwałcicieli łamie prawo, i też musimy sobie zdawać z tego sprawę - powiedziała prof. Monika Płatek.

Zdaniem dr Karoliny Wigury, winę za taki stan rzeczy ponoszą także politycy, którzy mówią o sobie, że są antypopulistami, a zamiast tłumaczyć i wyjaśniać, tych którzy się obawiają, łatwo określają mianem rasistów. 

W istocie zamiast zaakceptować, że ludzie maja pewne uczucia, mają swoje obawy mają swoje strachy i pracować z tymi uczuciami bardzo często mówiono: jeśli się boicie to znaczy, że nie jesteście tolerancyjni, jesteście rasistami, nie chcecie innych, nie chcecie obcych. My jesteśmy w tej chwili w takim czasie, kiedy ci politycy globalistyczni czy antypopulistyczni zaczęli powolutku, mam nadzieję, że w Polsce zaczną rozumieć, że polityka nie jest domeną skuteczności i sondaży i nie jest domeną odrzucania postaw, które nam nie odpowiadają, ale jest przede wszystkim rozmową z tymi postawami i stawianiem na wartości

- powiedziała publicystka z Kultury Liberalnej.

Według profesor Płatek to nie jest tak, że politycy rozumieją. Zdaniem wykładowczyni z Uniwersytetu Warszawskiego, to "politycy wykorzystują i tworzą te strachy".

I też się nie zgadzam na podział na nacjonalistów i postępowych ludzi. Nacjonalistami są Bronisław Wildstein, który był uchodźcą, Zdzisław Krasnodębski, który jest emigrantem. Wszyscy nacjonaliści bardzo chętnie korzystają z pieniędzy z Unii Europejskiej. I większość ludzi, którzy się dzisiaj identyfikują jako nacjonaliści, jeśli spojrzeć na historię ich rodzin, mają emigrację, uchodźstwo i pomoc zewnętrzną w swojej historii, bo taki jest nasz los

- powiedziała prof. Monika Płatek w Radiu TOK FM. Jak przypomniała, wartości narodowe to tysiące polskich historii: - A dzisiaj jesteśmy w sytuacji, kiedy myślimy, że jesteśmy państwem jednonarodowym. A wtedy Polska była wielka i wspaniała, kiedy to był kraj wielu narodów, wielu religii i języków.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM