Balcerowicz studzi entuzjazm Morawieckiego i daje przykład VAT-u: To sztucznie polepszyło sytuację

- Przy obliczaniu niby dobrych rzeczy, w tym wycinku nazwanym mylnie budżetem państwa, bierze się pod uwagę przejściowy efekt, a "przejściowy" z definicji nie trwa - ostrzega Leszek Balcerowicz. Tak były wicepremier i minister finansów, komentuje entuzjazm rządzących zadowolonych z kondycji obecnego budżetu.

"Po maju deficyt jest najniższy od ćwierć wieku. Dobra koniunktura napełnia budżet, a dzięki poprawie ściągalności podatków w kasie państwa jest coraz więcej luzu. Przyszły rok będzie jednak trudny" - pisze w "Dzienniku Gazecie Prawnej" Bartek Godusławski, w tekście "Morawiecki zarobi na wczesne emerytury".

- Tu jest cała masa albo celowej albo przypadkowej dezinformacji. Po pierwsze, to co nazywa się mylnie budżetem państwa, to wycinek całości określony jako finanse publiczne. Budżet państwa to jest niecałe 50 procent wydatków, wiec trzeba patrzeć na całość, a nie na wycinek, bo w tym wycinku zwykle dzieje się lepiej niż w całości -

Po drugie, i tak już będąc na razie w fazie szybkiego rozwoju, mamy nadmierny deficyt, co jest niebezpieczne. Jak szybki rozwój się skończy, to co będzie? My potrzebujemy kilkudziesięciu miliardów złotych na ograniczenia deficytu, a te pieniądze poszły na zwiększanie wydatków, na czele z 500 plus. To jest skrajna nieodpowiedzialność. Dalej, przy obliczaniu niby dobrych rzeczy, w tym wycinku nazwanym mylnie budżetem państwa, bierze się pod uwagę przejściowy efekt, a "przejściowy" z definicji nie trwa

- przypomina Leszek Balcerowicz. 

Jak przykład Balcerowicz podaje nadzwyczajne dochody ze sprzedaży licencji oraz zwrot podatku VAT. 

W zeszłym roku zwrócono VAT, tzn., że to co miało być wypłacone w tym roku, zostało wypłacone w zeszłym roku. To sztucznie polepszyło sytuację w tym sztucznym wycinku. Jest czas najwyższy, by dziennikarze, którzy uważaj się za poważnych, przedstawiali całościowy rachunek i przestali dezinformować opinię publiczną. Jedną z najgorszych rzeczy jakie można robić, to  ogłupiać własny naród, a szczególnie w sprawie finansów, bo pogarszająca się sytuacja w finansach jest bardzo niebezpieczne dla ludzi

-  ostrzega przewodniczący rady Forum Obywatelskiego Rozwoju.

DOSTĘP PREMIUM