"Macierewicz się nie boi. Może ufa, że wyborcy zamkną oczy na dowody nieuczciwości"

- Będziemy walczyć w sądzie, by postępowanie nie było utajnione. Jeśli do jakiegoś postępowania dojdzie - mówi Tomasz Piątek w TOK FM. Min. Macierewicz groził już dziennikarzowi procesem, ale na razie na słowach się kończyło.

Tomasz Piątek od miesięcy prześwietla działalność Antoniego Macierewicza. Co ciekawe, do tej pory szef MON nie spotkał się z nim w sądzie. Choć jeszcze w grudniu pojawiła się pierwsza zapowiedź procesu, który chce wytoczyć Macierewicz.

Po publikacjach w "Gazecie Wyborczej" Tomasz Piątek napisał książkę o Macierewiczu. - Książka dotyczy licznych, wieloletnich, wielostronnych powiązań ministra Macierewicza z rosyjskim, ale globalnym, gangsterem i finansistą Siemionem Mogilewiczem oraz sowieckim, a potem rosyjskim wywiadem wojskowym GRU - mówił Piątek w "Poranku Radia TOK FM".

Zaraz po premierze książki „Macierewicz i jego tajemnice” wiceminister obrony Michał Dworczyk zapowiedział, że szef MON złoży zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez dziennikarza.

- Będziemy walczyć w sądzie, by postępowanie nie było utajnione. Jeśli do jakiegoś postępowania dojdzie. Bo pan minister  tylko mówi. I chowa się za inne osoby - najpierw informacje o wystąpieniu do sądu przekazał za pośrednictwem Misiewicza, a teraz za ministra świeci oczami wiceminister Dworczyk - stwierdził Tomasz Piątek w rozmowie z Jackiem Żakowski.

Jakimi ludźmi otacza się minister?

Jakie są związki szefa MON z urodzonym w Kijowie Mogilewiczem?

- Macierewicz, jak wiemy, ma liczne związki z amerykańskim lobbystą byłym senatorem Alfonse D'Amato. Wynajął go, by lobbował na rzecz Polski na szczycie NATO, by lobbował na rzecz Polskiej Grupy Zbrojeniowej.  Spotykali się np. na osiem dni przed tym, jak Macierewicz ogłosił że zrywa rozmowy ws. Caracali. A  D'Amato jest lobbystą producenta Black Hawków, kupujemy Black Hawki - a D'Amato jest lobbysta producenta helikoptery Black Hawk, które mamy kupić. A kiedy był senatorem prawa człowiek Mogilewicza opłacał go - tłumaczył w TOK FM Piątek.

"Gdybym, jak Macierewicz, był w jednej organizacji z lobbystą Lockheed Martin, media dostałby szału" - ocenia b. szef MON [ZOBACZ WIDEO]

Dziennikarz przypomniał też o bliskich relacjach min. Macierewicza z Robertem Jerzym Luśnią - "płatnym konfidentem SB, a teraz milionerem".

- Luśnia przez lata był we władzach partii Antoniego Macierewicza - Ruch Katolicko-Narodowy - przypomniał Tomasz Piątek.

- Czy Macierewicz się nie boi, że to zaszkodzi jego lustracyjnej legendzie? - pytał Jacek Żakowski.

- Macierewicz najwyraźniej się nie boi. Być może ufa, że jego elektorat pójdzie za nim zawsze, i zamknie oczy nawet na ewidentne dowody nieuczciwości. Macierewicz przecież do teraz - parę dni temu to znowu sprawdzałem - jest we władzach fundacji "Głos", której prezesem wg Krajowego Rejestru Sądowego jest Robert Jerzy Luśnia - ocenił gość "Poranka Radia TOK FM".

"Rząd nie chce Caracali. Woli helikoptery Black Hawk" - [KALENDARIUM]

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM