"Może Macierewicz powoła komisję? Ustalą, że pisałem książkę przy pomocy bomby termobarycznej"

Szef MON zarzuca Tomaszowi Piątkowi "stosowanie przemocy lub groźby wobec funkcjonariusza publicznego". - Mamy kolejny zamach Antoniego Macierewicza - ironizował w TOK FM autor książki "Macierewicz i jego tajemnice".

Zawiadomieniem min. Antoniego Macierewicza zajmuje się  Departament do spraw Wojskowych Prokuratury Krajowej.

Za "stosowanie przemocy lub groźby wobec funkcjonariusza publicznego w celu podjęcia lub zaniechania czynności służbowych" grozi do trzech lat więzienia. A za "publiczne znieważanie lub poniżanie konstytucyjnego organu RP" - do dwóch lat.

- Mamy kolejny zamach Antoniego Macierewicza. Być może powoła specjalny zespól ekspertów, który ustali, że pisałem swoją książkę przy pomocy bomby termobarycznej.  śmiejemy się, ale sprawa jest bardzo poważna - mówił Tomasz Piątek w TOK FM.

Tajemnice. Znajomości. Powiązania

Dziennikarz półtora roku poświęcił na prześwietlanie aktywności Antoniego Macierewicza. Efekty śledztwa opublikował w książce.

- Ten człowiek od 30 lat używa tego samego chwytu. Stara się komunikować, żeby było jak w rosyjskim dowcipie - i śmieszno, i straszno; żeby ludzie myśleli, że jest wariatem i trochę się bali. Dzięki temu ten człowiek może niszczyć Polskę - ocenił dziennikarz.

Książka Piątka dotyczy licznych, wieloletnich powiązań ministra Macierewicza z "globalnym, gangsterem i finansistą" Siemionem Mogilewiczem oraz z "radzieckim i rosyjskim wywiadem wojskowym GRU".

- Powiązań jest dużo. One są pozornie niezależnie zawsze są krótkie jest dwóch-trzech pośredników. Nigdy nie dochodzimy do liczby sześciu pośredników, kiedy powiązania stają się przypadkowo. Ktoś, kto pełni funkcje ministra obrony narodowej, powinien to wyjaśnić. A kiedy prosiłem go odpowiedź, to otrzymywałem milczenie lub jawne kłamstwa. I to jest najbardziej niepokojące - mówił w TOK FM.

Rosyjski szlak wiceministra

Rosyjskie "tropy" pojawiają się nie tylko w karierze Antoniego Macierewicza. Ostatnio niemiecki "Frankfurter Allgemeine Zeitung" ujawnił, że bliski współpracownik szefa MON -  wiceminister Bartosz Kownacki był w Rosji w 2012 r. jako obserwator wyborów prezydenckich.

Miał jechać na zaproszenie Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych, organizacji założonej przez byłego posła Samoobrony Mateusza Piskorskiego, który w maju 2016r. został aresztowany pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji.

Zdaniem Tomasza Piątka, kontakty Kownackiego są "kompromitujące" dla samego wiceministra oraz dla jego szefa - Antoniego Macierewicza.

"Zastępca Macierewicza pojechał do Rosji, by uwiarygodnić reżim Putina"

DOSTĘP PREMIUM