Znany dziennikarz ironizuje: "Czy to moja twarz, czy morda zdradziecka?"

- Gdy wstałem rano, poszedłem do lustra, zastanawiałem się, czy to moja twarz, czy morda zdradziecka - mówił w Poranku Radia TOK FM Michał Szułdrzyński, wicenaczelny dziennika "Rzeczpospolita".

Michał Szułdrzyński był gościem Poranku Radia TOK FM. Zastępca redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej" skomentował wczorajsze zachowanie Jarosława Kaczyńskiego w Sejmie, który wykrzyczał do polityków opozycji: Nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego brata. To wy go zabiliście!

"Gdy wstałem rano..."

Swoją wypowiedź dziennikarz rozpoczął całkiem zaskakująco: - Muszę państwu przyznać się do jednej rzeczy - powiedział tajemniczo. 

Gdy wstałem rano, poszedłem do lustra, zastanawiałem się, czy to moja twarz, czy morda zdradziecka

- ironizował publicysta, zadając jednocześnie pytanie: 

Czy Polacy zasługują na rządy PiS-u? Bo skoro protestują, buntują się, nie tylko ci, którzy zostali oderwani od koryta, to znaczy, że może społeczeństwo nie dorosło do tej władzy?

- zastanawiał się, dodając: Może dopiero za jakiś czas zrozumieją, jaka była w tym głęboka mądrosć. 

Nikogo już to nie dziwi? 

Zdaniem gości Piotra Kraśko język debaty publicznej w Polsce, został sprowadzony do takiego poziomu, że ostry język Jarosława Kaczyńskiego nie szokuje już tak bardzo, jak mógłby zaskakiwać jeszcze kilka lat temu. Jednak tak ostrych słów ze strony prezesa PiS chyba nikt się nie spodziewał. 

Bo słowa te wypowiedział nie tylko lider partii, ale osoba, która - jeśli ustawa o sądownictwie przejdzie - będzie kontrolował trzy władze w Polsce

- zwrócił z kolei uwagę prawnik Michał Suski, dyrektor Ośrodka Myśli Społecznej im. F. Lassalle'a. 

- Czyli jak mówią posłowie PiS najważniejsza osoba w państwie - wtórował mu Piotr Kraśko. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM