"Duda będzie kalkulował. Polacy nie mogą mieć poczucia klęski, po złej decyzji prezydenta"

- Oczekiwałbym od prezydenta trzech wet. Jest prawnikiem, wie co tam jest napisane. Wie jakie błędy się tam znajdują - mówił w TOK FM Grzegorz Schetyna. Ale lider PO nie wierzy, że prezydent wysłucha apeli ekspertów i przeciwników rewolucji w sądownictwie.

Prezydent Duda wrócił z Juraty do Warszawy. Spotka się z I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzatą Gersdorf. Przeciwnicy zmian w sądownictwie już szykują protest przed Pałacem Prezydenckim.

Zdaniem Grzegorza Schetyny powrót prezydenta oznacza poważne przyspieszenie w sprawie pakietu ustaw dotyczących KRS, SN i ustroju sądów. - Decyzje mogą być bardzo szybko. Zakładam że prezydent nawet dzisiaj może zdecydować. Trzeba organizować opór. Ważne  by poczuć wspólnotę - mówił przewodniczący PO w "Poranku Radia TOK FM".

Schetyna oczywiście jest przekonany o tym, że najwłaściwszą decyzją powinno być zawetowanie wszystkich trzech ustaw. Ale szef Platformy nie jest optymistą.

- Wydaje mi się, że to będzie kalkulacja. Próba zmieszczenia się między agresywną, katastrofalną polityką PiS a ratowaniem własnej niezależności. Przy tak ważnych decyzjach taka kalkulacja jest najgorsza - ocenił w rozmowie z Dorotą Warakomską.

"'Żadnego weta zapewne nie będzie', bo Duda bardziej niż Polaków boi się Kaczyńskiego" - uważa Tomasz Lis>>>

Protesty nie mogą ustać

Zdaniem Schetyny, przeciwnicy upolitycznienia sądownictwa nie mogą przerywać protestów. Nawet jeśli prezydent Duda zignoruje ich apele.

- Życie nie skończy się na decyzji prezydenta Dudy. Polacy nie mogą mieć poczucia porażki czy klęski, po złej decyzji prezydent. To bardzo ważne. Ci wszyscy ludzie, którzy biorą udział w protestach oczekują, że to się tak nie skoczy, że będzie miało dalszy ciąg. W tym widzę rolę PO - stwierdził przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

W Warszawie poniedziałkowe protesty zaczną się wcześnie. Pierwsza manifestacja ma towarzyszyć spotkaniu Andrzeja Dudy z prof. Gersdorf. Akcję przygotował Protest Kobiet.

Co oznacza zmiana w sądach dla przeciętnego Kowalskiego

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM