"Prezydent powiedział Ziobrze: panie Zbigniewie, pan zrąbał swoją robotę"

- Prezydent postąpił tak, jak powinien zachować się strażnik konstytucji. Pokazał, że słuchał ludzi stojących przed sądami w 150 miastach Polski - komentował w TOK FM Jacek Nizinkiewicz. Dziennikarz "Rz" nie ma wątpliwości, że dwa prezydenckie weta to cios skierowany w stronę Zbigniewa Ziobry.

Prezydent Duda ogłosił, że zawetuje ustawy o KRS i Sądzie Najwyższym. Nowe projekty mają być, jak zapowiedział, gotowe w ciągu dwóch miesięcy.

- To oznacza pewne wybicie się na niepodległość - komentował w TOK FM Paweł Wroński. Wg dziennikarza "Gazety Wyborczej", jeśli prezydent nie zdecydowałby się na weto "skompromitowałby się jako polityk i prawnik".

Pan prezydent postąpił tak, jak powinien postąpić strażnik konstytucji. Pokazał, że chce być prezydentem wszystkich Polaków i słucha ludzi, którzy stoją przed Pałacem Prezydenckim i przed sądami w 150 miastach w Polsce - ocenił Jacek Nizinkiewicz z "Rzeczpospolitej".

Cios dla Ziobry

Dziennikarze nie mają wątpliwości, że dzisiejsze decyzje prezydenta to cios dla ministra sprawiedliwości. To Zbigniew Ziobro był głównym beneficjentem rozwiązań zawartych w znowelizowanych przez PiS przepisach.

- Duda kieruje bardzo istotny komunikat do PiS: jestem z wami. Ale powiedział: panie Zbigniewie, pan zrąbał swoja robotę - uważa Wroński.

Jacek Nizinkiewicz zwrócił uwagę, że prezydent nie zapowiedział zawetowania trzeciej z kontrowersyjnych ustaw - o ustroju sądów powszechnych. - I sądy będą mocno zmienione. Będzie rewolucja - stwierdził w TOK FM dziennikarz "Rz".

Mimo tego, jak ocenił, decyzja o zawetowaniu dwóch ustaw to wyraźny komunikat dla ministra sprawiedliwości. - Prezydent powiedział Ziobrze: nie możesz być Temidą w Polsce - mówił Jacek Nizinkiewicz.

''Zła wiadomość dla Kaczyńskiego''

DOSTĘP PREMIUM