"'Odrzucony' przez prezydenta min. Ziobro będzie jeszcze groźniejszy" - ostrzega rzecznik KRS

- To, co zrobił prezydent, w stosunku do swojego ośrodka politycznego, to jest bardzo wiele. Chwała mu za to - mówił w TOK FM Waldemar Żurek. Rzecznik KRS skrytykował premier Szydło, za nagonkę na sędziów.

Sędzia Waldemar Żurek nie ma wątpliwości, że zawetowanie ustaw o KRS i SN to ważny gest ze strony prezydenta. Nie tylko wobec obywateli i środowiska sędziowskiego, ale także wobec własnego środowiska politycznego.

- Do tej pory partia rządząca wywierała na niego ogromny nacisk.  On wetami obronił się przed tą presją. To co zrobił prezydent, w stosunku do swojego ośrodka politycznego, to jest bardzo wiele dzisiaj. Chwała mu za to - mówił w "Poranku Radia TOK FM" rzecznik Krajowej Rady Sądowniczej.

Jeszcze groźniejszy minister

Sędzia Żurek przestrzegł przed negatywnymi skutkami decyzji prezydenta w sprawie ustawy o ustroju sądów powszechnych.

Trzeciego weta nie będzie. Prezydent podpisał ust. o ustroju sądów powszechnych>>>

Nowelizacja przeforsowana przez PiS daje ogromną władzę ministrowi sprawiedliwości. A wczorajsze wydarzenia mogą podrażnić ambicje min. Zbigniewa Ziobry. Bo weta dotyczące KRS i Sądu Najwyższego znacznie ogranicza wpływy ministra.

- Ta ustawa teraz może być jeszcze groźniejsza. Bo jak min. Ziobro poczuje się :”odrzucony": przez prezydenta, to będzie chciał tę ustawę wykorzystać do granic możliwości. Na przykład zwolnić wszystkich prezesów sądów - ostrzegał rzecznik KRS w "Poranku Radia TOK FM".

A min. Ziobro ma kadry, bo w ministerstwie pracuje obecnie "ponad 150 sędziów". - Niektórzy mogą się stać takimi pretorianami ministra, będą wysyłani do sądów, by być tym zbrojnym ramieniem władzy.

Nagonka trwa

O tym, że PiS nie rezygnuje z walki o przejęcie kontroli nad sądami najlepiej świadczy orędzie premier Szydło. Już tylko to, że szefowa rządu zdecydowała się na przemówienie, choć prezydent wcześniej zapowiedział swoje orędzie, pokazuje nastroje w obozie władzy.

- Mnie orędzie pani premier bardzo zmartwiło. To jest język konfrontacji, konfliktu. To trochę jest nagonka na sędziów. I wyraźnie zaznaczono odcinanie się od tego, co zrobił prezydent - komentował Waldemar Żurek.

"Prezydent powiedział: panie Zbigniewie, pan zrąbał swoją robotę" - ocenia Paweł Wroński>>>

Sprawdź też książkę "Rok dobrej zmiany" - polska polityka i konflikty społeczne w analizie publicystów, politologów, ekonomistów i dyplomatów

DOSTĘP PREMIUM