"Wielkie pęknięcie w obozie władzy. Prezes jeńców nie bierze"

- Nie wyobrażam sobie, żeby prezes Kaczyński zaczął rozmawiać z Andrzejem Dudą. Prezydent rozwalił jedną z głównych reform PiS - mówiła w TOK FM Renata Grochal. Choć podpisując ust. o ustroju sądów powszechnych Duda "rzucił PiS linę".

Andrzej Duda podpisał dziś ustawę o ustrojów sądów. To jedyna z pakietu trzech ustaw dotyczących sądownictwa, którą zaakceptował prezydent.

Dzięki podpisowi głowy państwa wielką władzę zyska minister sprawiedliwości. Zbigniew Ziobro, między innymi, będzie decydował o obsadzie stanowisk prezesów sądów.

"Min. Ziobro 'odrzucony' przez prezydenta może być jeszcze groźniejszy" - ostrzega rzecznik KRS>>>

Przeciwnicy przygotowanych przez PiS zmian w sądownictwie mogą być rozczarowani. Domagali się zawetowania wszystkich trzech ustaw.

Ale Renata Grochal podkreśla, że prezydenckie weta to bardzo poważny polityczny krok. - Andrzej Duda rozwalił Prawu i Sprawiedliwości jedną z głównych reform. A przecież do tej pory grał z obozem PiS. To wielkie pęknięcie w obozie władzy. Nie do sklejenia - oceniła dziennikarka "Newsweeka" w TOK FM.

"Orędzie zakryte orędziem"

Zdaniem Grochal, prezydencka decyzja ws. ustaw o KRS i SN może przynieść "poważną dekompozycję obozu rządzącego". 

- Bo po prostu prezes jeńców nie bierze . Nie wyobrażam sobie, żeby zaczął teraz rozmawiać z Andrzejem Dudą. A prezydent  przygotuje projekty ustaw, to będzie potrzebował poparcia większość parlamentarnej - mówiła.

"Jarek daje ci godzinę na zmianę godziny" - "Newsweek" o kulisach rozmów w Belwederze>>>

Agnieszka Wiśniewska z "Krytyki Politycznej" zwraca uwagę na to, że PiS kontratakuje, choć partia rządząca mogłaby "wygrać" prezydenckie weta dla siebie. Pokazać, że potrafi się cofnąć nawet w przypadku sztandarowych przepisów.

- Mogliby pokazać, że obóz władzy nie jest taki "zakapiorski". Bo przecież wyborów nie wygrywa się tylko głosami żelaznego elektoratu. Ale najpierw zobaczyłam chaos. A potem było kuriozalne orędzie premier. Orędzie zakryte orędziem - stwierdziła w TOK FM.

PiS zdecydował się, przypomnijmy, "przykryć" orędziem premier Szydło zapowiedziane wcześniej telewizyjne wystąpienie prezydenta Dudy.

DOSTĘP PREMIUM