Wigura: Nie oczekujmy, że natychmiast po protestach powstaną nowe organizmy polityczne

- Poparcie dla Razem pokazuje, jak trudno jest znaleźć wyborców, jeśli staje się poza polaryzacją, tradycyjną na polskiej scenie polityczną - mówiła w TOK FM dr Karolina Wigura. Powinni o tym pamiętać ci, którzy oczekują, że z protestów w obronie sądownictwa szybko wyłoni się nowa partia.

To nie partie polityczne stoją za sukcesem frekwencyjnym protestów w obronie niezależności sądów. Przełomem była akcja palenia świeczek zorganizowana 16 lipca przez siedzibą Sądu Najwyższego. To pomysł stowarzyszenia Akcja Demokracja.

W czasie bardzo aktywne były też inne organizacje pozarządowe.

Warto pamiętać, ze także za sukcesem Strajku Kobiet/Czarnego Protestu nie stoją partie polityczne.

Może więc ci, którzy potrafią przyciągać Polaków na swoje akcje, powinni na dłużej zagościć w naszej polityce?

Może lepiej poczekać...

Według dr Karoliny Wigury, pośpiech może być w tym wypadku złym doradcą. Szczególnie w czasie problemów, z którymi zmagają się nie tylko partie polityczne.

- Partie polityczne oderwały się od swoich tradycyjnych elektoratów, tych które niosły je od początku istnienia demokracji partyjnej. Dziś partie przestały być instytucjami społeczeństwa obywatelskiego. Stały się instytucjami parlamentarno-gabinetowymi. Dlatego, wydaje mi się, sejmowe partie opozycyjne mają kłopot, żeby przekonać szeroką grupę obywateli do tego, że ich reprezentują - mówiła w TOK FM socjolożka z "Kultury Liberalnej".

Ale to na ugrupowaniach sejmowych skupia się uwaga wyborców. Co pokazują sondaże poparcia dla partii politycznych.

Zdaniem Wigury, doskonale pokazuje to sytuacja partii Razem, która "działa osobno".

- Ich strategia polega na tym, by odróżnić się od tych wszystkich partii, które są inne np.  pokoleniowo. Ale widać, że partii która staje poza tą tradycyjna na polskiej scenie polaryzacją, trudno zebrać wyborców. Może więc tym, co najbardziej może nam dziś szkodzić, jest oczekiwanie by natychmiast z protestu wyłoniły się nowe organizmy polityczne - stwierdziła dr Wigura z "Kultury Liberalnej".

"Czy opozycja demokratyczna z czasów PRL jest dziś autorytetem?">>>

DOSTĘP PREMIUM