"Chcemy powołać konstytuantę, by po okresie smuty pisowskiej odbudować Polskę dla wszystkich"

- Wszystkie postulaty Obywateli RP, w tym obrona pojedynczych rodzin smoleńskich, które nadal protestują przeciwko ekshumacjom oraz obrona wolności zgromadzeń, pozostają aktualne - mówił lider stowarzyszenia Paweł Kasprzak w Radiu TOK FM. Dodał, że organizacja myśli nad wykorzystaniem potencjału protestujących w obronie sądów.

- Zawsze usiłujemy protestować tak, żeby jednak coś wygrać. Wydaje mi się, że w tym kryzysie dot. sądownictwa było dość blisko tego momentu, w którym władza mogłaby się cofnąć. Ona (władza) się dosyć poważnie zachwiała, chyba po raz pierwszy tak wyraźnie. I to stawia pytanie mierzone również w politycznych kategoriach - zwrócił uwagę Kasprzak. 

- No właśnie, co dalej? Ogólnopolski Strajk Kobiet zebrał dużo tych organizacji, powstała Koalicja Demokratyczna [organizacja skupia m.in. przedstawicieli PO, Nowoczesnej, Unii Europejskich Demokratów, Partii Zieloni i Ogólnopolskiego Strajku Kobiet - red.]. I co by mogło z tego wyniknąć? - dopytywał swojego gościa Jacek Żakowski.

Potężna mobilizacja po stronie opozycji

- Cel tej koalicji jest bardzo doraźny, obliczony na protesty, które nas pewnie czekają w związku z ustawami o sądownictwie. Natomiast powaga tej sytuacji skłania do myślenia w dalszej perspektywie. Mamy do czynienia z potężną mobilizacją po stronie opozycji, która się bardzo rozszerzyła. W tych protestach przeciwko demolce sądów wzięły udział środowiska znacznie szersze niż tylko z PO, środowiska prawdopodobnie obejmujące te 60 proc. wyborców, którzy głosują nie wrzucając kartek do urn. Absencja wyszła na ulice - tak mi się wydaje - ocenił Kasprzak.

Takim poważnym projektem, który zaczyna nam chodzić po głowie jest coś w rodzaju konstytuanty. Myślimy sobie, że po tej smucie, po okresie władzy PiS, to czym powinniśmy się my Polacy zająć, jest budowa państwa polskiego w imieniu rzeczywiście wszystkich obywateli. A prawda jest taka - to widać po wyborach - że mniejszość polskich obywateli uważała to państwo za swoje własne

- powiedział lider stowarzyszenia Obywatele RP w Radiu TOK FM.      

Kasprzak zwrócił uwagę, że demokratyczne standardy nie zawsze ułatwiają powstanie silnej organizacji skupiającej mniejsze podmioty, ale tylko tak należy działać, bo obowiązujące standardy to mity - jedności, stadne, sekciarskie. - Wiadomo, że wódz który staje na czele takiego ruchu, zawsze kończy jako dyktator. A to jest niebezpieczna sytuacja - podkreślił Paweł Kasprzak.

DOSTĘP PREMIUM