Schizofrenik w areszcie. "Wciąż pokutuje myślenie, że chorego psychicznie najlepiej zamknąć"

Rodzice walczą o wypuszczenie na wolność aresztowanego przed trzema miesiącami chorego na schizofrenię syna Juliana. - Więzienie to nie miejsce dla niego - przekonuje Jolanta Nowakowska z biura RPO.

Chory na schizofrenię 27-letni Julian trafił do aresztu 3 miesiące temu po kłótni ze swoją byłą dziewczyną. Był agresywny w stosunku do niej i jej koleżanki. Usłyszał zarzut rozboju, naruszenia nietykalności kobiety i nękanie. - Sąd uznał, że na wolności mógłby zrobić krzywdę byłej partnerce - tłumaczy sędzia Joanna Ciesielska Borowiec.

Całkowicie nieuzasadnione obawy?

To, czy podczas kłótni z dziewczyną chory na schizofrenię był poczytalny, a kierowane przez niego groźby były realne, ma ocenić biegły psychiatra. Sąd zwrócił się już do niego o wydanie opinii. 

Ze względu na chorobę mężczyzna znajduje się na szpitalnym oddziale zamkniętym poznańskiego aresztu. Jest pod opieką psychiatrów i dostaje leki. - Osadzony przebywa w stale monitorowanej celi. Obawy co do rodzaju opieki, jaka jest mu udzielana, są całkowicie nieuzasadnione – zapewnia kpt. Jan Kurowski, rzecznik prasowy dyrektora okręgowego służby więziennej w Poznaniu.

„Leczenie farmakologiczne nie wystarczy”

Jednak rodzice pana Juliana są innego zdania. Skarżą się na przewlekłe procedury i domagają się, by jak najszybciej został przewieziony do szpitala psychiatrycznego. Są przekonani, że za kratami stan zdrowia młodego mężczyzny się pogarsza. Sprawą pana Juliana zajął się Rzecznik Praw Obywatelskich.

Jolanta Nowakowska z biura RPO wyjaśnia, że przepisy pozwalają na to, żeby pan Julian zamiast na oddziale szpitalnym aresztu mógł być przetrzymywany na oddziale zamkniętym szpitala.

- Leczenie farmakologiczne nie jest wystarczające. Areszt to na pewno to nie jest miejsce dla niego – tłumaczyła w programie Jakuba Janiszewskiego „Połączenie” w TOK FM.

„Wciąż pokutuje pogląd, że chory psychicznie jest groźny”

Jak wyjaśniała Nowakowska historia Juliana nie jest odosobnionym przypadkiem. Brakuje odpowiednich procedur postępowania z osobami z niepełnosprawnością psychiczną czy intelektualną. - Wciąż pokutuje pogląd, że ktoś chory psychiczny, to ktoś groźny, ktoś, kogo po prostu trzeba zamknąć, i to przekłada się na traktowanie tych osób - mówiła w TOK FM Nowakowska.

RPO od lat zwraca uwagę, że jest do problem systemowy. Rzecznik Praw Obywatelskich zakwestionował wiele rozstrzygnięć sądowych w przypadku skazania na karę pozbawienia wolność osób z niepełnosprawnością psychiczną lub intelektualną, jak również apelował o uwrażliwienie prokuratorów, sędziów i policjantów, żeby zwracali uwagę, z kim mają do czynienia, bo te osoby nie są w stanie zadbać o realizację swoich praw.

Tu możesz posłuchać całej audycji Jakuba Janiszewskiego:

DOSTĘP PREMIUM