"Jeżeli chcemy iść na wojnę z Niemcami ws. reparacji, musimy się liczyć z pytaniem o granicę"

Wywołany przez szeregowego posła PiS temat reparacji wojennych od Niemiec, to zdaniem Grzegorza Schetyny element większej całości. - PiS chce konfliktu z UE i wyprowadzenia Polski z jej struktur - dodaje szef PO.

Arkadiusz Mularczyk chce, by legislatorzy sprawdzili, czy jest prawna możliwość domagania się od Niemiec odszkodowań za II wojnę światową. Pod koniec tygodnia Biuro Analiz Sejmowych ma mieć gotową odpowiedź na pytania posła Prawa i Sprawiedliwości ws. reparacji wojennych.

- Wiadomo, że z tego pomysłu Mularczyka nic nie będzie. Chodzi o zbudowanie atmosfery. My, PiS chcemy walczyć o miliardy, bo zostaliśmy skrzywdzeni. To jest element wojny - ocenił w "Poranku Radia TOK FM" Grzegorz Schetyna.

Miliardy dla Polski? Będzie pytanie: a co z polską granicą zachodnią?

Szef PO przypomniał, że sprawa odszkodowań od Niemiec dla Polski była elementem porozumienia z 1970 roku, które oba kraje podpisały w Warszawie.

Zostało to zaakceptowane w 1970 roku w porozumieniu podczas słynnej Wizyta Willy'ego Branta [układ między Polską Rzeczpospolitą Ludową a Republiką Federalną Niemiec o normalizacji wzajemnych stosunków, w tym ostatecznym uznaniu zachodniej granicy Polski - red.]. To gwarantowało polską granicę zachodnią. Jeżeli chcemy wywracać te ustalenia - stabilność, trwałość granic, bo przecież to też jest elementem tamtego porozumienia, jeżeli ktoś mówi: reparacje wojenne, miliardy dla Polski, to będzie pytanie: a co z polską granicą zachodnią, co dalej? Jeżeli chcemy iść na wojnę z Niemcami ws. reparacji wojennych, musimy się liczyć z tym, że taka właśnie będzie odpowiedź

- zwrócił uwagę przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Trzecioligowy poseł PiS wypowiada się ws. absolutnie fundamentalnej

Schetyna podkreślił, że polityka PiS jest nieodpowiedzialna i kompromituje Polskę w świecie. - PiS rzuca bardzo poważne sprawy do wirówki medialnej w sposób nas kompromitujący - powiedział szef PO. 

Jak to wygląda, że trzecioligowy poseł PiS wypowiada się w sprawie absolutnie fundamentalnej, a w tej sprawie nie wypowiada się ani premier, ani prezydent, a Arkadiusz Mularczyk powołuje się na Jarosława Kaczyńskiego i mówi wprost: prezes podjął decyzję, będziemy ubiegać się o reparacje, to jest decyzja państwa polskiego

- przypomniał Schetyna okoliczności w jakich wypłynęła sprawa reparacji wojennych. 

- PiS wszystko, co dzisiaj robi stawia na głowie. Dlatego trzeba o tym mówić wprost - podsumował polityk.

Wcześniej Dominika Wielowieyska przypomniała, że Grzegorz Schetyna, a także Donald Tusk w 2004 roku razem z innymi politykami upoważnili w specjalnej uchwale ówczesny rząd Leszka Millera do działań zmierzających do uzyskania reparacji wojennych od Niemiec i wyliczenia strat za II wojnę światową. 

Z kolei przewodniczący PO przypomniał, w jakich okolicznościach doszło do tamtego głosowania.

- To dobry przykład. To było konsekwentne działanie, w którym bardzo ważny był kontekst. A to była odpowiedź na żądania reparacyjne niemieckiego Związku Wypędzonych i ówczesnej przewodniczącej Eriki Steinbach. Wtedy nasza uchwała Sejmu była zgodną odpowiedzią na te żądania - powiedział przewodniczący Schetyna.

DOSTĘP PREMIUM