Leszczyna: Morawiecki nie jest Indianinem. Zjada nie tylko to, co upoluje, ale jeszcze się zadłuża

- Jestem za komisji śledczą ws. wyłudzeń podatku VAT, którą proponuje premier Morawiecki - powiedział Izabela Leszczyna z PO. B. wiceszefowa resortu finansów przyznała, że komisji byłaby bardzo na rękę PO, która rozpoczęła uszczelnianie VAT-u.

Wicepremier Mateusz Morawiecki chce, by wyłudzeniami podatku VAT zajęła się komisja śledcza. Minister rozwoju i finansów powiedział dziennikarzom, że w tej sprawie rozmawiał z prezesem PiS, którego - jak przyznał - nie trzeba było przekonywać do pomysłu komisji.

Była wiceszefowa ministerstwa finansów w "Poranku Radia TOK FM" powiedziała, że jej ugrupowanie popiera pomysł Morawieckiego i jest za powołaniem komisji śledczej ws. VAT. Co więcej - jak przekonywała Izabela Leszczyna - taka komisji dałaby szansę, by opinia publiczna dowiedziała się, że to PO rozpoczęła uszczelnianie VAT-u.

Nie ma spektakularnego przyrostu w ściągalności VAT

- Wszystko co się dzieje dobrego w uszczelnianiu VAT-u, bo się dzieje, ale nie ma spektakularnego przyrostu tylko jest przyrost związany z wzrostem gospodarczym, jest efektem decyzji podjętych przez PO w poprzedniej kadencji - przekonywała posłanka PO, dla której entuzjazm wicepremiera Morawieckiego w ocenie stanu gospodarki to propaganda. - Jest takie powiedzenie, że można powiedzieć wszystko pod warunkiem, że się nie wie, o czym się mówi. Obawiam się, że ono bardzo trafnie oddaje, to co mówi i robi premier Morawiecki  - oceniła Izabela Leszczyna.

W spółkach Skarbu Państwa zwinęliśmy się o 40 procent!

- Kiedy cały świat pędzi do przodu, gospodarka jest prawie na górce hossy, powinniśmy mieć wzrost gospodarczy w okolicach 7 procent. Dlaczego mieliśmy w zeszłym roku zapaść w inwestycjach? W spółkach Skarbu Państwa zwinęliśmy się o 40 procent! To jest coś niebywałego. Jeśli weźmiemy pod uwagę otocznie makroekonomiczne, to wyniki gospodarcze powinny być dwukrotnie wyższe - stwierdziła Leszczyna.

Nie sztuka mieć nawet nadwyżkę budżetową w I połowie roku, jeśli nie wydaje się pieniędzy, bo PiS nie inwestuje. Ale w zeszłym roku zadłużył Polskę na 96 miliardów złotych podczas, kiedy wszystkie kraje UE zmniejszają zadłużenie. Indianie latem polowali na bozony, bo wiedzieli, że część mięsa muszą zasuszyć, by przetrwać zimę. Premier Morawiecki niestety nie jest Indianinem - a mógłby - i zjada nie tylko to, co upoluje, ale jeszcze zapożycza się w tym świetnym czasie, bo bizonów wkoło bardzo dużo

- przekonywała w Radiu TOK FM była wiceminister finansów w rządzie Platformy Obywatelskiej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM