Prof. Domański z przekonaniem: PiS wygra następne wybory, ale powtórzy się sytuacja z 2006

Spór PiS - prezydent o sądy i wojsko jest niekorzystny przede wszystkim dla partii rządzącej. Andrzeja Dudy nie da się wyeliminować - uważa prof. Henryk Domański. Socjolog przewiduje też, że PiS wygra wybory w 2019 roku, ale będzie musiał zawiązać koalicję.

Zdaniem prof. Henryka Domańskiego spór, jaki trwa na linii PiS - prezydent nie ulegnie redukcji, bo Andrzej Duda podjął kroki zarówno, jeśli chodzi o weta w stosunku do ustawa PiS dot. sądownictwa, jak i polityki w stosunku do wojska.

- W moim przekonaniu ta sytuacja jest dla PiS niekorzystna, więcej tutaj do stracenia ma PiS, bo prezydenta nie da się wyeliminować. Co najwyżej problem może się pojawić, jeżeli prezydent w perspektywie zakłada możliwość kandydowania po raz drugi. Kto będzie go popierał, bo raczej nie powoła własnej formacji - przewiduje dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk.

Według socjologa, biorąc pod uwagę negatywną ocenę przez społeczeństwo sporu z prezydentem, PiS może mieć kłopot z rządzeniem przez najbliższe dwa lata:

Do tej pory głównym atutem PiS było to, że jest to partia skonsolidowana, pierwszy partia od 27 lat, która chce coś zrobić, podejmuje jakieś kroki. W ich interesie i wszystkich, którzy popierają takie działania, jest powrót do status quo. Jarosławowi Kaczyńskiemu będzie zależało na załagodzenia konfliktu. Problem, jak to zrobi, biorąc pod uwagę jego dotychczasowe próby wobec tego typu dysfunkcji, jak i biorąc pod uwagę to, że prezydent pozostanie niezależny ocenie

- PiS wygra wybory w 2019 roku - mówi prof. Domański, ale na pewno nie utrzyma wysokiego elektoratu na poziomie 37 proc. 

Jest to partia, która najbardziej się liczy w opinii społecznej 30-32 proc., ale z drugiej strony niewiele ponad 50 proc. społeczeństwa źle ocenia ten styl rządzenia. PiS wygra, ale ze stosunkowo niskim poparciem. I wtedy powtórzy się sytuacja z lat 2005-2007 i PiS będzie musiał wejść w koalicja. Alternatywą jest koalicja z PSL i Kukizem, ale znowu potrwa to jakieś dwa lata

- wieszczy prof. Henryk Domański.

W opinii socjologa istniej potrzeba zmiany starych liderów partyjnych na nowych. W ten sposób prof. Domański odniósł się do sondażu dla OKO.press, z którego wynika, że zwolennicy i potencjalni wyborcy PO oraz Nowoczesnej mają dość obecnych przywódców - Schetyny i Petru.

- Jeżeli PO faktycznie myśli o odzyskaniu władzy, a teraz im znowu się obniżyło, wiec jeśli myśli realistycznie o przejęciu władzy, to pozostawienie Schetyny nie przyniesie sukcesu. Grzegorz Schetyna w potocznym rozumieniu jest źle ocenianym politykiem. Nawet Ewa Kopacz wypada tu lepiej - przekonywał prof. Domański w Radiu TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM