Kwaśniewski: "Nowa konstytucja? Prawo i Sprawiedliwość popełnia ciężki grzech krzywoprzysięstwa"

- Konstytucja nie dla elit? Hasło to wpisuje się w całą logikę PiS-u, który dzieli społeczeństwo: na różne sorty - mówił Aleksander Kwaśniewski w Radiu TOK FM.

Według Aleksandra Kwaśniewskiego głównym powodem, dlaczego PiS podnosi kwestię zmiany konstytucji, jest taki, że nie stworzyła jej partia Jarosława Kaczyńskiego. - Chodzi tylko o jedno: oto, że konstytucja nie jest ich - ocenił polityk. A jak ocenia prezydenckie hasło: "konstytucja nie dla elit?" 

Wpisuje się w całą logikę PiS-u, który dzieli społeczeństwo: na różne sorty. Nazywam je kolejnym fundamentalnym kłamstwem, takim jak slogan "Polska jest w ruinie" czy stwierdzenie premier Szydło o milionie ukraińskich uchodźców.

"Niezwykle obywatelska"

W trakcie rozmowy z Piotrem Najsztubem były prezydent RP przypomniał również, w jaki sposób powstawała konstytucja z 1997 roku, którą Aleksander Kwaśniewski podpisał i zarządził jej opublikowanie w Dzienniku Ustaw.

Jej akty prawne powstawały przez wiele lat, w wyniku długotrwałego procesu i negocjacji. Była to konstytucja niezwykle obywatelska i wypracowana wokół kompromisu. Nie zwykle wzmacniająca prawa obywateli. Niektóre z nich zostały wówczas po raz pierwszy wprowadzone w system prawny Polski.

- przypomniał były prezydent. 

Nie zabrakło też mocnych słów adresowanych w stronę, m.in. Andrzeja Dudy, posłów i sędziów Trybunału Konstytucyjnego. 

Mamy do czynienia z typowymi krzywoprzysięstwami. Z ludźmi, którzy ślubując przestrzeganie konstytucji i jej obronę, od pierwszego dnia władzy, starali się ją zdewaluować oraz łamać. Co jest już grubym grzechem.

Na miarę XIX wieku

Prezydent zwrócił też uwagę na to, że nadal nie wiadomo, jak ma wyglądać nowa polska konstytucja zaproponowana przez PiS.   

Konstytucję PiS-owską, tę niezwykle konserwatywną, antyobywatelską, póki co schowano gdzieś głęboko. Podejrzewam, że jak przyjdzie co do czego, to odnajdą się jej zakurzone projekty i będziemy mieli konstytucję rodem z XIX wieku, a nie na miarę XXI.

-  przewiduje były prezydent. 

Walka z ludźmi kompetentnymi?

Kwaśniewski dodał również, że oczekuje, że prezydent Duda nie będzie rozmawiał na temat kształtu nowej konstytucji jedynie w gronie "najbliższych zwolenników, ale rozszerzy debatę o specjalistów, którzy mają inne zdanie niż on sam". 

Jeżeli debata o konstytucji ma być poważna, to nie wyobrażam sobie, żeby odbyła się bez żyjących członków komisji konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego, której przedstawicielami były również osoby desygnowane przez Solidarność.

- podkreślił, odpowiadając jednocześnie, dlaczego nie wziął udziału w gdyńskiej debacie inaugurującej kampanię informacyjną przed referendum w sprawie zmian w konstytucji. - Bo nie zostałem na nią zaproszony - przyznał. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM