Trzaskowski krytykuje Muchę: Bez porozumienia i zaufania nie jesteśmy w stanie wygrać z PiS

- Nie bardzo rozumiem, jak można mówić jednym tchem o tym, że opozycja musi się porozumieć, a w drugim zdaniu, że potrzebna jest nowa partia polityczna? Nie zgadzam się z tym - mówi Rafał Trzaskowski w Radiu TOK FM.

"Jest powszechne oczekiwanie, by powstała partia młodych ludzi, którzy inaczej patrzą na świat i inaczej stawiają priorytety" - powiedziała kilka dni temu na konferencji Joanna Mucha. Tym samym posłanka PO nawiązała do wcześniejszego wywiadu, którego udzieliła portalowi Wyborcza.pl.

Jest takie oczekiwanie ze strony ludzi, żeby sformułować nowe postulaty, nowe przesłanie. No i żeby pokazać młodych ludzi i nowych ludzi, którzy pojawili się na scenie debaty publicznej w ostatnim czasie

Rafała Trzaskowski, który był gościem "Poranka w Radiu TOK FM", mówi otwarcie, że nie zgadza się tezą koleżanki z partii.

Zmiana pokoleniowa się dokonuje w każdej z partii politycznych. Widać ludzi z mojego pokolenia i młodszych, ludzi bardzo wartościowych. Natomiast nie bardzo rozumiem, jak można mówić jednym tchem o tym, że opozycja musi się porozumieć, bo chyba co do tego wszyscy się zgadzamy, że nie jesteśmy w stanie wygrać z PiS, jeżeli będziemy się dzielić, a potem drugim zdaniem mówić, że potrzebna jest nowa partia polityczna?

- przyznaje polityk PO.

Nowa partia, nowe spory. Tak się nie wygra z PiS 

Zdaniem Trzaskowskiego, jeżeli powstanie nowa partia pojawią się animozje i wzajemne oskarżenia, i nie będzie mowy o żadnym porozumieniu opozycji.

Teraz najistotniejsze jest żeby PiS nie wygrał wyborów za dwa lata i do tego potrzebna jest konsolidacja i porozumienie opozycji. A tego nie załatwi się bez zaufania. Rozmowa o kolejnych bytach politycznych to podważa. Ja się z tym nie zgadzam

- podkreśla Rafał Trzaskowski.

Prowadząca audycję Dorota Warakomska przypomina niedawny sondaż, z którego wynika, że obecni liderzy największych partii opozycyjnych nie ciszą się poparciem społecznym.

- Ale wszyscy zgodzimy się z tym, że potrzebny jest team, który wygra wybory z PiS. Uważam, że siłą Platformy jest to, że mamy zarówno tych bardzo doświadczonych polityków, którzy są niesłychanie potrzebni do walki z cynicznym PiS-em, bo oni też są doświadczeni i twardzi. Ale potrzebni są też młodsi politycy. To wszystko sprawi - porozumienie z Nowoczesną, z PSL, ugrupowaniami poza parlamentarnymi i ruchami obywatelskimi, że wygramy z PiS - przekonuje były wiceszef MSZ.

Wysokie poparcie dla PiS? "Tego kompletnie nie rozumiem"    

Trzaskowski nie ukrywa, że jest zaskoczony wynikiem ostatniego sondażu CBOS, z którego wynika, że poparcie dla PiS deklaruje 41 proc.badanych.

- Rozumie dlaczego PiS jest popularną partią. Potrafiło rozmawiać z ludźmi, którzy poczuli się odrzuceni przez przemiany, bo rozdaje pieniądze i ma w ręku propagandę, ale mnie zaskoczyło jedno, że po tym skandalu po nawałnicach i po tym, jak rząd kompletnie zignorował ludzi, którzy są w potrzebie, po tym wszystkim PiS poparcie nie spada, a rząd jest oceniany lepiej. Tego kompletnie nie rozumiem, to znaczy że propaganda musi działać, albo ludzie muszą to sobie przetrawić, przemyśleć - mówi poseł PO. Jak dodaje na to właśnie liczy: - Zwłaszcza kolejnej walki z użyciem napalmu, którą PiS zapowiada niszcząc państwo polskie, tym razem atakując media.

DOSTĘP PREMIUM