Pobity Ukrainiec dziękuje za pomoc. A prezydent Lublina zapewnia: "U nas Ukraińcy są bezpieczni"

Młody Ukrainiec, ciężko pobity w Lublinie, dziękuje za okazaną pomoc. Dzięki wsparciu, nie musi się martwić o koszty leczenia. - Lublin jest miastem otwartym - zapewniał prezydent miasta, który odwiedził Ukraińca w szpitalu.

Dzięki wsparciu internautów i słuchaczy TOK FM udało się zebrać już ponad 20 tysięcy zł. To pieniądze na opłacenie operacji, pobytu w szpitalu, badań. Okazało się bowiem, że chłopak, który jest w Lublinie od roku i uczy się w jednej ze szkół policealnych na technika weterynarii – nie miał ubezpieczenia. Skończyło mu się 10 sierpnia i nie zdążył jeszcze zapłacić za kolejne. W efekcie, musiałby zapłacić za pobyt w szpitalu; prosił o pomoc. I udało się zebrać potrzebną kwotę.

- Nigdy się z czymś takim nie spotkałem, że ktoś może w ten sposób pomóc finansowo, i to w tak dużej kwocie. Bardzo jest mi miło i chcę bardzo podziękować wszystkim tym ludziom, którzy wpłacali pieniądze – mówi Jewgienij. Dziś jest już po operacji, ma duże problemy z mówieniem (miał złamaną szczękę, wybite zęby), ale też z ubieraniem się czy myciem, bo ze względu na uszkodzenia obojczyka ma też założony gips.

"W Lublinie Ukraińcy są bezpieczni"

Jewgienija w szpitalu odwiedził prezydent Lublina, Krzysztof Żuk. Dał mu swój telefon, umówili się, że gdy chłopak wyjdzie ze szpitala, prezydent ponownie się z nim spotka, by jakoś pomóc. – To, co się Panu zdarzyło, nigdy nie powinno się zdarzyć. Potępiam to z całą mocą. Niestety, są również w Lublinie osoby nieodpowiedzialne, zdolne do takich bandyckich działań – mówił prezydent.

– Chciałem też podkreślić, że w Lublinie Ukraińcy są bezpieczni. Lublin jest miastem przyjaznym i otwartym, chcemy mieć jak najwięcej ukraińskich studentów, jak i pracowników, którzy są potrzebni w naszych firmach – dodał K.Żuk.

"Polacy okazali ogromne serce"

Do szpitala przyszedł też konsul Ukrainy w Lublinie, Wasyl Pawluk. Obiecał, że pomoże Jewgienijowi z wyrobieniem nowych dokumentów – dotychczasowe zostały mu skradzione w trakcie napadu. To m.in. bardzo ważna dla cudzoziemca Karta Pobytu. – Chciałem podziękować wszystkim Polakom, a szczególnie Homo Faber za zorganizowanie zbiórki. My naprawdę jesteśmy bardzo zdziwieni – wszyscy Ukraińcy są zdziwieni, że tak szybko udało się zebrać tyle pieniędzy. Bardzo za to dziękujemy – mówił Pawluk. Przyznał, że dzwonią do niego przedstawiciele wielu ukraińskich mediów z pytaniami o zbiórkę. – Polacy okazali ogromne serce – słyszymy.

Jewgienija w miniony weekend zaatakowała grupa młodych ludzi. Zapytali, skąd jest. Gdy powiedział, że z Ukrainy, padł zarzut, że przyjechał do Polski, by się tu rządzić; potem padły dotkliwe ciosy. Ukrainiec ma złamaną szczękę, pogruchotany obojczyk i wybite zęby. Sprawa jest w prokuraturze – dwie osoby zostały zatrzymane i są w areszcie. Grupa, która zaatakowała Ukraińca – składała się jednak z czterech osób.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny