"Staramy się nie hałasować, a i tak dostajemy po głowie" - poseł Kukiz'15 o arogancji i pysze PiS

- Jestem wielkim krytykiem podejścia PiS do opozycji konstruktywnej, więc o bliskiej współpracy absolutnie nie ma mowy - deklarował w TOK FM Tomasz Rzymkowski z Kukiz'15. Poseł żalił się, że PiS nie pozwala na przyjęcie projektów posłów Pawła Kukiza. "Niepoważną" nazwał dyskusję o reparacjach wojennych.

- Problem polega na tym, że złożyliśmy ponad 50 projektów ustaw i żaden nie doczekał się trzeciego czytania. Wszystko puszczane jest na boczny tor - mówił Tomasz Rzymkowski w "Poranku Radia TOK FM".

Ignorowanie przez rządzącą większość pomysłów posłów opozycji, to według posła Kukiz'15, powód, by nie rozważać bliższej współpracy z PiS.

- Jestem wielkim krytykiem podejścia PiS do opozycji konstruktywnej. Staramy się nie hałasować, a i tak dostajemy po głowie. O  bliskiej współpracy absolutnie nie ma mowy dopóki PiS nie zmieni podejścia. A na razie to podejście aroganckie, butne, pełne pychy. A pamiętajmy, że pycha kroczy przed upadkiem - powiedział polityk w rozmowie z Janem Wróblem.

"Niepoważna dyskusja"

Prawu i Sprawiedliwości dostało się od posła Rzymkowskiego nie tylko za sposób traktowania "konstruktywnej opozycji".

Politykowi Kukiz'15, który zasiada w komisji śledczej do zbadania afery Amber Gold, nie podoba się też polityczne rozgrywanie sprawy reparacji wojennych.

- Czy jakiekolwiek państwo Zachodu pozwoliłoby sobie na tak niepoważną dyskusję? A to dla mnie z gruntu bardzo niepoważna dyskusja. Oczywiście z punktu widzenia uczciwości, sprawiedliwości dziejowej, reparacje się Polsce należą. Bo byliśmy ofiarą II wojny światowej. Ale z punktu wodzenia pragmatyki politycznej, to działanie zupełnie żałosne - ocenił gość TOK FM.

Według posła, celem debaty rozpoczętej przez PiS jest rozgrywka wewnętrzna. Bo gdyby rządzącym naprawdę zależało na pieniądzach za wojenne krzywdy, to działaliby zupełnie inaczej. - Na przykład próbując tworzyć międzypaństwową koalicję w sprawie reparacji - stwierdził poseł Tomasz Rzymkowski.

O co walczy PiS?

Jak zapowiedział min. Witold Waszczykowski, MSZ szykuje stanowisko w sprawie reparacji. Szef MSWiA Mariusz Błaszczak stwierdził, że Polska mogłaby chcieć od Niemców biliona dolarów.

Zdaniem Adama Szostkiewicza, dane min. Blaszczaka są "wzięte z sufitu".  "Ale nie szkodzi. Chodzi przecież o dolanie benzyny do ognia" - ocenił publicysta tygodnika "Polityka".

DOSTĘP PREMIUM