"Jak patrzymy na "Wiadomości", to wiemy, jak może się skończyć dekoncentracja mediów"

- Za chwilę obudzimy się w innej rzeczywistości. To co się szykuje możemy antycypować patrząc na Węgry. Na Węgrzech w zasadzie już w nie ma mediów antyrządowych - ostrzegała w TOK FM Anna Gielewska z "Wprost". Politycy PiS zapowiadają, że jesienią zajmą się dekoncentracją mediów.

Wiceminister kultury Jarosław Sellin zapowiedział, że ustawa będzie gotowa "wczesną jesienią". I przekonywał w TOK FM, że do dekoncentracji mediów"trzeba doprowadzić", bo w "żadnym poważnym kraju w Europie", nie pozwolono, "by kapitał zagraniczny miał tak wielkie udziały w segmencie prasowym, jak to się dzieje w Polsce".

Sellin - jak wielu innych polityków PiS nigdy nie krył, że nie podoba mu się duży udział firm niemieckich w rynku mediów w Polsce. Za prekursora można uznać prezesa Kaczyńskiego.

To on, kiedy był premierem, pytany przez dziennikarzy RMF FM o protest pielęgniarek w KPRM mówił: - Ja bym bardzo prosił radia, w szczególności niemieckie, by nie prowadziły kampanii zmierzającej do tego, aby odwracać uwagę od ważnych spraw, a zajmować się jakimiś bzdurami.

Dwa lata później, w 2010 roku Kaczyński pytał dziennikarza TVN, czy jest ze stacji niemieckiej czy polskiej.

Pluralizm już był

- Za chwilę obudzimy się w innej rzeczywistości - mówiła w TOK FM Agnieszka Gielewska, komentując pomysły PiS na media.

Jak będzie wyglądać ta rzeczywistość już dziś można przewidywać. Wystarczy spojrzeć na Węgry. Bo dla PiS, jak podkreśliła dziennikarka "Wprost", wzorem jest "model metodologii poradzenia sobie z mediami" zastosowany przez Victora Orbana. 

- A na Węgrzech, w zasadzie, już w tej chwili nie ma mediów antyrządowych, Niedawno rozmawiałam z węgierską dziennikarką, mówiła, że sama nie wierzyła, iż tak szybko i łatwo można to wszystko przeprowadzić. I że rzeczywiście nie ma miejsca, gdzie można pisać, mówić to co się chce, gdzie można krytykować działania rządu.

"To się musi skończyć awanturą". Kaczyński powtórzy węgierski pomysł przejęcia mediów?>>>

Wszystko się zmieniło

Według dr Roberta Sobiecha, to jak ważne dla polityków są media doskonale widać po zmianach, jakie widać w badaniach opinii publicznej. te zmiany dokonały się w czasie ostatnich dwóch lat.

-  Jak kiedyś próbowało się sprawdzać czy poglądy Polaków na różne kwestie zależą od tego czy ktoś oglądał TVP czy telewizje prywatną, to okazywało się, że wpływ mediów był żaden. Ludzie mieli swoje poglądy niezależnie od tego, jakie media oglądali. A w tej chwili podział robi się bardzo ostry: poglądy są bardzo silnie skorelowane z tym jakich media ktoś słuchał czy oglądał - mówił w TOK FM socjolog z warszawskiego Collegium Civitas.

Zdaniem dr Sobiecha, "polityzacja mediów weszła w taką fazę", że właściciele mediów nie mają dróg ucieczki przed tym zjawiskiem. - Jeśli wiem, że moja grupa odbiorców wyznaje takie a nie inne poglądy, to  muszę im taki towar dawać.

Wszystkie newsy jak "Wiadomości"?

Problem staje się jeszcze poważniejszy, jeśli zdamy sobie sprawę z tego, że dotyczy nie tylko mediów prywatnych.

- Problemem są media publiczne w takiej postaci w jakiej są w Polsce. Politycy nie kryją się, że za pieniądze wszystkich podatników chcą mówić wyłącznie do "swojej" grupy. I jeśli mówimy o dekoncentracji, to trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że na rynek wejdzie jednej bardzo silny podmiot - państwo - podkreślał dr Sobiech; zwracając uwagę, że to właśnie za państwowe pieniądze będą odkupowane od zagranicznych właścicieli pakiety akcji.

Warto przypomnieć, że rok temu pojawiały się spekulacje na temat tego, iż należący do Skarbu Państwa bank PKO BP szykuje się do kupienia niemieckiego koncernu Polska Press.

Osobą kierującą w banku tym projektem miał być były poseł PiS Maks Kraczkowski, który obecnie jest wiceprezesem PKO BP.

- Skoro inwestować w media będą  spółki Skarbu Państwa, to zamiast dekoncentracji będziemy mieli tak dużą koncentracje kapitału państwowego w mediach, że zapomnimy o jakiejkolwiek różnorodności. W imię różnorodności będziemy mieli jednego głównego aktora - a jak patrzymy na „Wiadomości” TVP, to wiemy, jakim efektem może się to skończyć - mówił dr Robert Sobiech.

"Jak oglądasz 'Wiadomości', to myślisz: chłopaki się od Jaruzela nauczyli?". A Czabański dowodzi wyższości Rachonia nad Kraśką>>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (94)
"Jak patrzymy na "Wiadomości", to wiemy, jak może się skończyć dekoncentracja mediów"
Zaloguj się
  • m.godwin

    Oceniono 20 razy 14

    jak patrzę na "Wiadomości" to jestem bardzo zdekoncentrowany, tak mnie to wkurza.

  • kemor234

    Oceniono 18 razy 12

    Przecież w Polsce jest tak dobrze, że widać to gołym okiem.
    Po co nam w ogóle jakieś media. Ksiądz zawsze wytłumaczy wątpliwości.

  • matylda1001

    Oceniono 18 razy 12

    No to nie ma innego wyjścia, trzeba będzie reaktywować Radio Wolna Europa.

  • remo29

    Oceniono 19 razy 11

    Marzy się komuchom TVP1 i TVP2 i nic poza tym. Komusza mentalność siedzi we łbach tak głęboko, że nie zakumali, iż czasy się zmieniły i się po prostu nie da złapać wszystkich za mordę jak w stanie wojennym, ścigać kolporterów bibuły, robić naloty na drukarnie czy zagłuszać nadajniki. Kaczyński jest jak żywcem wyjęty z kadru "Good bye Lenin".

  • norbertrabarbar

    Oceniono 18 razy 10

    Węgry to faszyzujące kundle, a Polacy sprzedali się za 500+...

    Ładne towarzystwo, ale ja mówię - nie, dziękuję.

  • antypiss

    Oceniono 15 razy 9

    Te barierki na Wiejskiej to jednak będą fruwały.

  • pysio62

    Oceniono 16 razy 8

    Kaczynski i PIS lamia Konstytucje i prawo, i daza po prostu do wprowadzenia w polsce dyktatury. Tak zwana "repolonizacja" mediow to wazny, ale tylko jeden z wielu elementow tego procesu. telewizja tak zwana publiczna, a zwlaszcza "Wiadomosci" to jest dzisiaj zwykla PIS-owska gadzinowka, i w przyszlosci maja wszystkie media uprawiac PIS-owska zalgana propagande.

  • punter

    Oceniono 11 razy 7

    Koncepcja "dekoncentrowania mediów" w czasie rozwiniętego internetu jest tak debilna jak jej autorzy. Typowe peerelowskie myślenie, że wystarczy kupić stacje zagłuszania RWE i będzie dobrze, a jak wszędzie na stołkach posadzimy klony Ziemca i Choleckiej to nikt się nie dowie o czymś tam.

  • aja195

    Oceniono 11 razy 7

    PiS - a dokładnie PC, którego spadkobiercą, także pozyskanych w ten sposób funduszy - w przeszłości sprzedał polskie media zagranicznym inwestorom...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX