Popularny Max Kolonko i Zbigniew Stonoga, "o Kościele szkoda gadać" - badania polskich uczniów

Uczniowie z polskich szkół są zamknięci na uchodźców, ale jednocześnie pozytywnie postrzegają Ukraińców. Wiedzą, czym jest współczesny patriotyzm, ale nie jest to dla nich wartość kluczowa - to jedne z wniosków z badania RPO.

W ramach badań w 16 szkołach, a były to i licea, i technika, i szkoły zawodowe, najpierw odbywała się dyskusja, a potem debata oxfordzka. Na różne tematy – RPO chciał wiedzieć, skąd młodzi ludzie czerpią informacje, jak oceniają życie w Polsce, kim jest dla nich współczesny patriota i jakie są dla nich najważniejsze wartości.

Wyszło, że w zdecydowanej większości uczniowie są zamknięci na uchodźców, szczególnie muzułmanów. Posługują się przy tym stereotypami, które znają z mediów. Na przykład mit o masowych gwałtach dokonywanych przez uchodźców w Europie, w tym w niemieckiej Kolonii.

„W rzeczywistości nie stwierdzono w tym niemieckim mieście żadnego gwałtu. Mimo tego faktu nasi rozmówcy argumentują swoją niechęć do przyjmowania uchodźców czy imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, głównie podając przykład wydarzeń z Kolonii. Dodatkowo w argumentacji pojawia się jeszcze negatywny i mityczny obraz „francuskich przedmieść, gdzie „rządzi prawo szariatu” i gdzie „są zamieszki prowokowane przez Arabów/muzułmanów”” – piszą autorzy raportu, dr Łukasz Jurczyszyn z PISM i Andrzej Stefański z Biura RPO.

Z badań wyszło też, że młodzież jest negatywnie nastawiona do osób o innej orientacji seksualnej. Wyniki pokazały silną tendencję homofoniczną – w czasie rozmów w szkołach w niemal każdej grupie był uczeń, który uznawał homoseksualizm za chorobę, którą trzeba leczyć.

Patriota? Nie chodzi i nie krzyczy

Jeśli chodzi o relacje z UE, dominuje wśród młodych ludzi pozytywne nastawienie, choć jest ono niższe niż w skali ogólnopolskiej – wśród uczniów 55-60% pozytywnie nastawionych, podczas gdy w skali ogólnopolskiej wg CBOS ok. 70%. Zdecydowana większość uczniów nie chce Polexitu. „Co ciekawe, dla niektórych uczniów UE to „fabryka kłamstwa”, którą reprezentują aktualni liderzy unijni, na czele z „bohaterem” afery podatkowej LuxLeaks, Jean-Claude Junckerem – Przewodniczącym Komisji Europejskiej” – czytamy w raporcie.

W ramach badania pytano też młodzież o współczesny patriotyzm. Uczniowie są świadomi, czym jest, ale jednocześnie nie jest to dla nich wartość kluczowa. Rozróżniają prawdziwego patriotę, który – jak czytamy w raporcie – „pamięta o święcie narodowym, kultywuje tradycję, nie wyróżnia się wyglądem, nie chodzi, nie krzyczy, że Polska jest najważniejsza. Próbuje się dowiedzieć czegoś o swoim kraju, o jego historii, angażuje się w życie polityczne kraju, płaci podatki i chodzi na wybory”. Młodzi widzą też pseudo – patriotyzm, który jest negatywny, bliższy nacjonalizmowi i przemocy. „Pseudo patriotami nazwani byli też destruktywni kibole neonaziści, którzy chwalą dzieło Hitlera, zapominając o tragedii polskiej w czasie II wojny światowej” – czytamy w raporcie z badań.


Skąd młodzież czerpie wiedzę o świecie?

Najczęściej z internetu, w tym w dużej mierze z kanałów na YouTube, w tym dużą popularnością cieszą się kanały Maxa Kolonko i Zbigniewa Stonogi. Młodzież do informacji z sieci podchodzi często bezkrytycznie. Nie ma tendencji do weryfikowania informacji – młody człowiek wierzy w to, co przeczyta czy usłyszy. Ale Internet to nie wszystko, są i inne media, w tym telewizja. – Taki a nie inny obraz świata jest podbudowywany przez media, w tym przez bajki informacyjne – mówi w rozmowie z TOK FM RPO, dr Adam Bodnar.

Z badania wyszło też, że młodzi ludzie uważają, że w Polsce nie ma wolnych mediów. Zwracają również uwagę, że media nie są dla nich autorytetem, nie potrafią wymienić znanych dziennikarzy. Autorytetami są dla nich rodzice, dziadkowie, czasami też nauczyciele.

Młodzież wyraża duży dystans do instytucji Kościoła – pojawiają się głosy „Księża wiadomo jacy są”; „zawiodłem się na Kościele/księżach”; „”szkoda nawet o tym gadać”. „Badani często rozdzielali wiarę – jako coś istotnego dla nich – od Kościoła jako „instytucji biznesowej”.

Co rekomenduje RPO?

Rekomendacji po badaniach jest kilka. W szkołach powinno się odbywać więcej dyskusji odnoszących się do tego, co dzieje się w Polsce i na świecie. Mocniejszy akcent powinien być kładziony na wielokulturowość. „Widoczna jest też potrzeba kampanii informacyjnej na rzecz członkostwa Polski w UE (i czym jest Unia), zwłaszcza w momencie kryzysu postBrexitowego. W publicznym dyskursie powinniśmy zmienić sam język i pojęcia, którymi opisujemy problem ksenofobii, mowę nienawiści czy hejt internetowy” – rekomenduje Rzecznik Praw Obywatelskich.

Badania trwały kilka miesięcy i wzięło w nich udział prawie 400 uczniów ze szkół ponadgimnazjalnych w całej Polsce.

"Szkoła zaczyna być centrum propagandy"

DOSTĘP PREMIUM