"Szydło ciężko pracuje na zarabiane pieniądze. Co chwilę jest upokarzana"

- Premier jest bez paliwa politycznego. Zgrała do końca tematy, które zapewniały popularność - oceniła w TOK FM Zuzanna Dąbrowska z "Rz". Ewa Siedlecka przyznała, że współczuje szefowej rządu. Głównie upokorzeń, jakie premier musi znosić. Ale mimo współczucia dziennikarka wierzy, że "Szydło, niestety, twój rząd obalą kobiet".

Ewa Siedlecka nawet w przyznanej w Krynicy nagrodzie dla Beaty Szydło widzi "kpinę". Premier wyróżniono tytułem Człowieka Roku Forum Ekonomicznego w Krynicy.

- Ona próbowała wybrnąć, mówiła o tym że gra w drużynie biało-czerwonej. Ale była to taka gierkowska propaganda, że ręce opadały. Ja jej szczerze mówiąc współczuje. Wygląda na osobę, która ciężko pracuje na zarabiane pieniądze. Pracuje podlegając co chwilę różnym upokorzeniom. Nie może być tak, że ona nie odczuwa upokorzenia

Współczucia dla premier nie odczuwa Renata Kim. Dziennikarka, powołując się na ustalenia redakcyjnych kolegów z "Newsweeka", stwierdziła, że Beata Szydło "jest w absolutnej rozsypce".

Od dwóch lat poddawana jest nieustannym upokorzeniom. Ma głębokie przekonanie, że każdy jej nierozważny ruch może spowodować dymisję. A celem jej życia jest niedopuszczenie do dymisji, bo podoba jej się stanowisko premiera

Jak stwierdziła Kim, by ocalić fotel szefowej rządu, Beata Szydło zrobi wszystko aby zyskać uznanie Jarosława Kaczyńskiego. - Wygłosi każde buńczuczne przemówienie, tylko po to, by prezes był zadowolony. Kiedy oglądam te przemówienia widzę kobietę prawię w histerii, która krzyczy, obraża - mówiła w TOK FM.

Wszystko, co do tej pory widzimy i wiemy o Beacie Szydło, wskazuje na to, że zgodziła się na bycie marionetką prezesa Kaczyńskiego

- podkreśliła dziennikarka "Newsweeka".

Co z kobiecą solidarnością?

- Czy nie powinnyśmy być z nią solidarne? - pytała komentatorki gospodyni "Poranka Radia TOK FM" Dorota Warakomska.

- Nie. Bo ona przyjęła rolę najgorszą z możliwych: dała się wyznaczyć na stanowisko, do którego nie była przygotowana. Zgadza się na upokorzenia. Nie ma w niej cienia solidarności z kobietami. Nie widzę żadnego powodu by ją wspierać, wyłącznie dlatego, że jest kobietą. Apelowałabym żeby odzyskała kobiecą godność i wreszcie powiedziała "nie" - odpowiedziała Renata Kim.

"Kaczyński prędzej może odwołać Szydło niż szefa MON. Macierewicz robi w wojsku to, czego oczekuje prezes">>>

Według Zuzanny Dąbrowskiej, Beacie Szydło będzie coraz trudniej zdobywać sympatię nie tylko prezesa Kaczyńskiego.

Zgrała do końca tematy, które zapewniały jej popularność wśród wyborców PiS. Co może więcej powiedzieć np. na temat uchodźców? 500 plus dawno przebrzmiało, mieszkania 500 plus ciężko się buduje... Nie ma więc dobrego politycznego konia, na którego można wsiąść. Pani premier jest bez paliwa politycznego i to widać

- mówiła dziennikarka "Rzeczpospolitej".

W kobietach siła

Choć komentatorki nie mają dobrego zdania o trzeciej w historii demokratycznej Polski szefowej rządu, to uważają, że to właśnie kobiety odmienią polską scenę polityczną.

- Nie oczekuję zbudowania nowej kobiecej siły politycznej, bo to ślepy zaułek. Oczekiwałabym stworzenia masy krytycznej, która rzeczywiście odmieni pokoleniowo i genderowo polską politykę, że kobiety nie będą już "paprotkami". Chciałabym, żeby budowanie organizacji demokratycznych spowodowało ruch ssania ze strony dużej polityki. I będziemy mieć inny Sejm - tłumaczyła.

'Szydło, niestety, twój rząd obalą kobiety"

Dla Ewy Siedleckiej, kobiety są największą nadzieją polskiej polityki.

- W tej chwili panuje daleko idące rozczarowanie polityką partyjną. A kobiety są z natury swej ponadpartyjne. To jest energia, która może przyciągnąć szczególnie tych młodych antypartyjnych. Na koniec chciałam przypomnieć hasło: Szydło, niestety, twój rząd obalą kobiety - podsumowała dziennikarka tygodnika "Polityka".

W Krynicy "podlizywanie się". W Poznaniu "Alert dla praw kobiet">>>

DOSTĘP PREMIUM