Politykę Kaczyńskiego wobec sądów popiera b. gangster "Masa". Zaskakujący komentarz posła PiS

- Każdy, kto myśli w tej sprawie podobnie, jest sojusznikiem - powiedział Łukasz Schreiber z PiS komentując wypowiedź najbardziej znanego świadka koronnego w Polsce. "Masa" w "Super Expressie" przyznał, że popiera politykę Jarosława Kaczyńskiego i "czystkę w sądach".

- Nieoczekiwany sojusznik państwu przybył - powiedział Jan Wróbel zwracając się do gościa w "Poranku Radia TOK FM". Poseł Łukasz Schreiber nie krył zadowolenia. - To  dobrze. Im więcej sojuszników, tym lepiej - powiedział polityk, choć jeszcze nie wiedział, kogo prowadzący audycję ma na myśli. 

Były gangster: To bardzo dla Jarosława Kaczyńskiego na plus

Wtedy redaktor zacytował Jarosława Sokołowskiego, bardziej znanego jako "Masę". Były gangster w "Super Expressie" skomentował politykę PiS wobec wymiaru sprawiedliwości. 

"Porównując, co teraz PiS robi z sądami, jest to bardzo dla Jarosława Kaczyńskiego na plus. A PO dziś robi lament, wyją w sprawie sądów i nie tylko, że im mordy oderwano od koryta. Dla mnie PO to nie była dobra władza i dobrze, że teraz PiS robi czystkę w sądach" - powiedział "Masa". 

"Każdy, kto myśli w tej sprawie podobnie, jest sojusznikiem"

- Każdy, kto myśli w tej sprawie podobnie, jest sojusznikiem. Nie wiem, czego się pan spodziewa? Ponad 80 procent Polaków tak myśli, przynajmniej, jeśli chodzi o to, że potrzebna jest reforma wymiaru sprawiedliwości - przyznał nieco skonsternowany Łukasz Schreiber. 

- Jeżeli 80 procent Polaków jest za wami, to właściwie po co ta kampania reklamowa, żeby byli jeszcze bardziej za wami niż za panem prezydentem? - drążył temat kampanii Polskiej Fundacji Narodowej Jan Wróbel.  

Poseł PiS stwierdził, że on z kampanią nie ma nic wspólnego, a sama akcja bilboardowa to sprawa Prawa i Sprawiedliwości. Polityk stwierdził też, że opozycji udało się przekonać znaczną część społeczeństwa, że reforma zaproponowana przez PiS to nic innego, jak próba politycznego skoku na wymiar sprawiedliwości, "co jest oczywistą nieprawdą". 

"Afera bilboardowa" za 19 mln złotych

Przypomnijmy, że w piątek premier Beata Szydło i szef Polskiej Fundacji Narodowej Cezary Jurkiewicz zaprezentowali szczegóły kampanii informacyjnej dotyczącej reformy sądownictwa. Z blisko 100 mln złotych budżetu, na który zrzuciły się spółki Skarbu Państwa, fundacja na kampanię o sądach wyda 19 mln złotych. Opozycja i media zgodnie mówią już o "aferze bilboardowej" i zarzucają władzy, że wydaje publiczne pieniądze na walkę z prezydentem, który zawetował niekonstytucyjne ustawy PiS zmieniające wymiar sprawiedliwości.  

Zobacz: Prawicowy dziennikarz o Polskiej Fundacji Narodowej: "To kuriozalny i drastyczny przypadek"

Co PiS chciało zmienić w funkcjonowaniu KRS?

Ustawa o KRS przewidywała między innymi powstanie w Radzie dwóch izb oraz wygaszenie kadencji jej piętnastu członków-sędziów. Ich następców wybrałby Sejm, a nie jak dziś - środowiska sędziowskie.

Opozycja przekonywała, że ustawa jest dla PiS pretekstem do obsadzenia KRS-u swoimi ludźmi. Przedstawiciele Krajowej Rady Sądownictwa oraz stowarzyszeń sędziowskich alarmowali, że ustawa uzależni prezesów sądów od ministra sprawiedliwości oraz da mu możliwość swobodnego nakładania na nich kar finansowych.

Zawłaszczenie SN

Ustawa o Sądzie Najwyższym zmieniała strukturę sądu, wprowadzając m.in. Izbę Dyscyplinarną ze specjalnymi uprawnieniami. Ustawa przewidywała przeniesienie w stan spoczynku wszystkich sędziów Sądu Najwyższego i zmianę w sposobie wyboru I prezesa. Dalej orzekać mogliby tylko sędziowie wskazani przez prezydenta na wniosek ministra sprawiedliwości i KRS.

DOSTĘP PREMIUM