Dbanie o PR i social media? Partie nie chcą ujawnić, komu i ile płacą za kreowanie wizerunku

Partie polityczne nie chcą ujawniać, kto i za ile dba o ich PR. Badania sondażowe, wydatki na specjalistów od social media - to wszystko finansują z publicznych pieniędzy, ale nie mają zamiaru udostępniać informacji na ten temat. Sprawą zajmie się sąd.

Wydatki na marketing chciała poznać Fundacja ePaństwo. Wnioski o udostępnienie informacji otrzymały wszystkie partie i klub Kukiz 15. Krzysztof Izdebski z fundacji mówi, że nie były to bardzo skomplikowane pytania. Zapytano z jakimi agencjami bądź firmami podpisywano umowy na prowadzenie szeroko rozumianych działań PR-owych.

Odpowiedz przyszła jedna - od Prawa i Sprawiedliwości, ale chyba nie do końca fundacja na to liczyła. Bo PiS, poinformował, że tych informacji nie udostępni. Z drugiej strony to i tak lepiej niż inne partie, które w ogóle nie przysłały odpowiedzi - odpowiedzi której unikać nie mogą.

Nie wiemy, komu płacą

Czy i za ile partie faktycznie dbają o swój wizerunek na razie można tylko zgadywać. Choć nie brak barwnych przykładów ich obecności w mediach społecznościowych i na Twitterze, jak choćby pamiętny post wicemarszałka Sejmu - Joachima Brudzińskiego: 

Pytanie, jak to możliwe, że partie korzystające z publicznych pieniędzy, zatajają takie informacje. Nie wiemy, komu partie płacą za marketing, ile sondaży zamówiły, czy ile kosztuje kreowanie wizerunku w polskiej polityce. Fundacja ePaństwo zapowiada wnioski do sądu administracyjnego w sprawie wszystkich partii.

Sąd może zmusić partię do ujawnienia tych informacji, ale takie postępowanie może trwać latami. Z drugiej strony trzeba sobie zadać pytanie co takiego zawierają te informacje, że partie nie chcą ich ujawnić.

DOSTĘP PREMIUM