"Jak w stalinowskim Związku Sowieckim" - sprawa Królikowskiego i "neobolszewickie instynkty" w PiS

- To jest zupełnie niepojęte, najpierw gen. Kraszewski a teraz prof. Królikowskiego - ocenił w TOK FM prof. Roman Kuźniar, były doradca prezydenta Komorowskiego. Prof. Królikowski w rozmowie z TOK FM stwierdził, że działania prokuratury zaplanowano, by "podważyć wartość reformy stworzonej przez prezydenta".

Dla prof. Romana Kuźniara działania służb i prokuratury wobec osób niewygodnych nie powinno zaskakiwać. -  Ta ekipa jest bardzo specyficzna, ma takie neobolszewickie instynkty - mówił b. doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Zdaniem gościa "Poranka Radia TOK FM", ataki na współpracowników prezydenta Andrzeja Dudy "to zupełnie niepojęte". - Najpierw gen. Jarosław Kraszewski, teraz prof. Królikowski. To co ciekawe, że nęka się nie tylko przeciwników, ale dotyka to też przedstawicieli obozu władzy. To trochę wygląda jak w stalinowskim Związku Sowieckim przed 1953 rokiem - mówił prof. Roman Kuźniar.

"Atak na prezydenta"

Sam prof. Michał Królikowski, traktuje sprawę jako atak na prezydenta Dudę. Prokuratura w Białymstoku poprosiła prawnika o przekazanie numeru rachunku konta byłego klienta Michała Królikowskiego, na które przelał sporą sumę pieniędzy.

Klient byłego wiceministra sprawiedliwości został zatrzymany przez CBŚP, w związku ze sprawą dotyczącą wyłudzeń VAT-u.

"Rok 2018 to będzie rok strachu, wyrywania 'chwastów'" - ostrzega Aleksander Kwaśniewski>>>

Śledczy z Białegostoku zainteresowali się prof. Królikowskim dopiero kiedy zaczął on występować w mediach, jako osoba współpracująca z prezydentem Dudą  przy tworzeniu ustaw o KRS i SN.

Były klient prawnika nie został skazany za ew. wyłudzenia VAT. Ale w TVP Info prof. Królikowski już tytułowany jest "adwokatem mafii".

DOSTĘP PREMIUM