Kwaśniewski: Wygrana Merkel to dobra wiadomość dla Polski

- Polityka niemiecka wobec Polski będzie przewidywalna, czyli Berlin będzie się starał utrzymać relacje na dobrym poziomie - tak Aleksander Kwaśniewski mówił o ew. sukcesie wyborczym Angeli Merkel. Wg sondaży i ekspertów, praktycznie nie ma szans, by kanclerz w niedzielę przegrała.

Angela Merkel - i jej CDU - od miesięcy prowadzi w sondażach poparcia. Rywal kanclerz - były szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz - przez większość kampanii wyborczej nie był w stanie zagrozić Merkel.

To wielkie szczęście, że wybory niemieckie są przewidywalne. W Europie i w Polsce potrzebujemy miejsc, w których  możemy przewidzieć, co będzie się działo

- mówił w TOK FM Aleksander Kwaśniewski. 

Zdaniem byłego prezydenta, wygrana Merkel to dobra wiadomość dla Polski. - Polityka niemiecka wobec Polski będzie przewidywalna, czyli będzie - mimo wszystkich naszych działań - skupiała się na tym, by tych stosunków nie zepsuć. My temu nie pomagamy, np. akcją dotycząca reparacji, ale Niemcy wytrzymają ten nacisk i będą starali się utrzymać na dobrym poziomie - uważa Kwaśniewski.

"Zostaniemy sami za dorożką, która odjeżdża"

Niemieckie wybory będą też miały, według byłego prezydenta, duży wpływ na przyśpieszenie w Unii Europejskiej. - Niewątpliwie dojdzie do mocnych rozmów między Angelą Merkel i Emmanuelem Macronem, w sprawie niezbędnych reform w UE, czyli de facto potwierdzenia scenariusza Unii wielu prędkości. Już nie dwóch prędkości tylko wielu - stwierdził gość TOK FM.

Jak wyjaśniał w najważniejszej grupie, UE pierwszej prędkości znajdą się właśnie Niemcy i Francja.

Prędkość druga to kraje strefy euro. Prędkość trzecia, to ci którzy chcą wejść do strefy euro. A proszę zwrócić uwagę, że już Węgrzy zaczynają o tym mówić. A jak znam ich pragmatyzm, to wejdą do strefy euro. Podobnie jak Czesi. My zostaniemy sami za tą dorożką, która odjedzie

Zgodnie ze scenariuszem byłego prezydenta, kolejną grupę stworzą "grupa Schengen, gotowa na relokację uchodźców", "prędkość piąta - to ci którzy nie chcą relokacji, czyli także my". 

- Prędkość szósta  to będzie Wielka Brytania po brexicie, a prędkość siódma to Ukraina, która chce wejść do UE. Wszystko to będzie Unia Europejska natomiast oczywiście spełni się marzenia Polski, by było elastycznie. Będzie bardzo elastycznie, ale niekoniecznie dla nas korzystnie- ocenił były prezydent.

Na marginesie

Kwaśniewski uważa, że podział UE na wspólnotę wielu prędkości w połączeniu z postawą i działaniami obecnych polskich władz, oznaczać będzie utratę wpływu na decyzje zapadające we wspólnocie. A także odsunięcie Polski od korzyści wynikające z dobrej koniunktury gospodarczej w strefie euro.

Nikt nas nie będzie z UE wypychał, chyba że sami się wypchniemy. Czy to spowoduje refleksje w PiS? Wątpię

- podsumował były prezydent w rozmowie z Jackiem Żakowskim.

DOSTĘP PREMIUM