Budka kpi z Dudy: Może "czynnik ludowy" podczas lotu samolotem? Pasażer zamiast drugiego pilota

- Receptą na błędy sędziowskie nie jest wprowadzenie partyjnej KRS i specjalnej izby do Sądu Najwyższego, w której będą zasiadać ławnicy ludowi wybierani przez senatorów PiS - przekonuje Borys Budka z PO.

Zdaniem Borysa Budki, każdy sędzia, który popełnił błąd powinien podlegać odpowiedzialności, ale upartyjnienie Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego, nie usprawni pracy sądów.

"Czynnik ludowy podczas lotu samolotem"

- Każdy, kto popełnia błąd lub narusza prawo, powinien zostać rozliczony. Każdy sędzia, który narusza prawo powinien zostać za to ukarany. Ale receptą na to nie jest wprowadzenie partyjnej Krajowej Rady Sądownictwa i specjalnej izby do Sądu Najwyższego, w której będą zasiadać ławnicy ludowi wybierani przez senatorów PiS. To może zaproponujmy, jak to ktoś wczoraj powiedział, np. czynnik ludowy podczas lotu samolotem, żeby zamiast drugiego pilota usiadł któryś z pasażerów. To jest dokładnie taka mentalność. Zaproponujmy, jak jest konsylium lekarskie, żeby dobrać ze dwóch pacjentów ze szpitala, by oni się wypowiedzieli i może przegłosują jakąś inną metodę leczenia - kpił poseł PO z propozycji zawartych w prezydenckich projektach ustaw dotyczących zmian w KRS i Sądzie Najwyższym.

Nowela ustawy o Sądzie Najwyższym zakłada, że w postępowaniach dyscyplinarnych prowadzonych przed Sądem Najwyższym oraz w sprawach ze skarg nadzwyczajnych orzekać będą składy sędziowsko-ławnicze. Zaproponowano, by ławników wybierał Senat spośród kandydatów zgłaszanych przez obywateli – bezpośrednio lub za pośrednictwem organizacji społecznych.

- Panie pośle, broni pan sędziów i mówi: to jest kasata, do której zwykły śmiertelnik nie ma wstępu - zauważył prowadzący audycję Jan Wróbel.

"Zamiast reformy tani populizm"

Nie. Jestem za tym, żeby w sądach rejonowych czynnik społeczny był jeszcze większy, ale nie ma sądu w Europie, ba chyba w żadnym poważnym kraju na świecie Sądu Najwyższego, w którego składzie są osoby bez wiedzy prawniczej i są wybierane przez polityków, a mają zajmować się najtrudniejszymi sprawami prawnymi

- przypomniał poseł Budka. 

Polityk zwrócił uwagę, że wielu z nas wychodząc z sądu może mieć poczucie, że został potraktowany niesprawiedliwie, ale to nie członkowie publicznej spec-izby - jakby chciał tego prezydent - powinni rozstrzygać, czy coś jest sprawiedliwe czy nie.

- To pokazuje, że zamiast reformy wymiaru sprawiedliwości, mamy do czynienia z tanim populizmem. Będziemy się przyglądać rozwiązaniom, które zaproponuje prezydent,  ale jak na razie słyszmy, że prezydent skupił się na tym, żeby zaznaczyć swoją niezależność i upartyjnić KRS - ocenił były minister sprawiedliwości propozycje Andrzeja Dudy.   

DOSTĘP PREMIUM