Specjaliści z Kancelarii Sejmu i Senatu poprowadzą studia z legislacji. "Dwuznaczna reklama"

Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie uruchamia Podyplomowe Studium Legislacji. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zajęcia prowadzone będą przez "specjalistów z Kancelarii Sejmu, Senatu".

Katedra Prawa Konstytucyjnego UMCS reklamuje się m.in. na Facebooku:

Obecni czy byli pracownicy związani z władzą?

Pod postem swój komentarz zamieścił radca prawny, Tomasz Popiołek – Jacyna. Odniósł się do zdania, że nowych legislatorów, którzy będą odpowiadać za tworzenie różnych aktów prawnych – mają szkolić specjaliści z podległych obecnej władzy instytucji. „To chyba prowokacja” – napisał prawnik.

"Wierzę, że to jednak będzie doświadczona kadra"

– Mówiąc tak trochę żartem, to jest dość ciekawa sytuacja, bo patrząc na wydarzenia z zeszłego roku, jednym z wątpliwych momentów w dyskusji o sądownictwie konstytucyjnym i Trybunale było niepublikowanie orzeczeń TK, więc jeśli tego mieliby uczyć legislatorzy z kręgów rządowych, to byłbym bardzo ostrożny – mówi mec. Bartosz Przeciechowski. Prawnik wierzy jednak w to, że na nowych studiach będzie się uczyć tworzenia dobrego prawa. Sam jest absolwentem UMCS; zna część wykładowców z Katedry Prawa Konstytucyjnego - niektórzy mają prowadzić zajęcia w studium. - Przygotowanie legislacyjne przydaje się nie tylko w sejmie i senacie, ale też na poziomie gmin, w których przygotowywane są uchwały rad gmin. Dlatego utworzenie takich studiów to cenna inicjatywa - dodaje Przeciechowski. 

Co zatem wiemy o studiach?

Dr Maciej Berek, szef Rządowego Centrum Legislacji w latach 2007-2015, który dziś odpowiada za utworzenie nowego kierunku na UMCS w Lublinie – podkreśla: nikt nikogo nie będzie uczył tworzenia złego prawa. Wykładowcami będą osoby, które były legislatorami także w latach poprzednich, a nie tylko teraz, za rządów PIS.

Chcą postawić na praktykę, na warsztaty. Również z obecnymi pracownikami RCL
– Legislacja jest dziedziną bardzo trudną, ale fascynującą. Wymaga wielu doświadczeń, które trudno byłoby nabyć w innym miejscu niż wtedy, gdy współuczestniczy się w tworzeniu czegoś, co ma być nową regulacją prawną, czy to na szczeblu lokalnym czy krajowym – mówi dr Berek.

Studium Legislacji to nowość na UMCS. Poza teorią, bardzo duży nacisk ma być położony na praktykę. – Prawie połowa zajęć w studium będzie przewidziana na zajęcia praktyczne, w znaczeniu warsztatowym. Specjaliści, którzy pracowali i nadal pracują w Rządowym Centrum Legislacji (RCL), Kancelarii Sejmu czy Senatu i jednocześnie mają doświadczenie w prowadzeniu szkoleń i warsztatów, przyjęli zaproszenie do udziału w tym projekcie i będą prowadzili ze słuchaczami studium bardzo praktyczne zajęcia – podkreśla Maciej Berek.

– To są ludzie, którzy mają po kilkanaście lat doświadczenia praktycznego. Wiem, że dziś legislacja jest obszarem, o którym część z nas się dopiero dowiaduje, że jest coś takiego jak jakość prawa. To wszystko jest oczywiście jakimś kontekstem, w którym legislatorzy muszą funkcjonować, ale to w niczym nie zmniejsza ich kompetencji i kwalifikacji – dodaje nasz rozmówca.

Etyka zawodu legislatora

Jak podkreśla dr M.Berek, trzeba pamiętać o tym, że legislator nie jest prawodawcą. – Prawodawcą jest ten, kto sprawuje władzę i ma prawo decydowania o tym, jakiej treści akt prawny chce przygotować. Legislator jest od tego, by ten akt przygotować i powiedzieć „to jest dobrze, to jest źle, tu jest ryzyko konstytucyjne”. I na końcu legislator musi umieć wpasować się w oczekiwanie prawodawcy, nawet, jeśli jest ono sformułowane w sposób naruszający te zasady. To nie legislator podejmuje ostateczne decyzje – mówi Berek.

Jak podkreśla, na zajęciach adepci legislacji będą m.in. mieć warsztaty z etyki zawodu legislatora. – Żeby legislator mógł ocenić, co może, a czego nie może, co jest poprawne, a co nie jest poprawne – najpierw musi posiąść odpowiednią wiedzę. Musi mieć przygotowanie dobre teoretyczne, by móc powiedzieć potem „Uważam, że tu jest ryzyko związane z określonym rozstrzygnięciem” – mówi Maciej Berek.

- Te studia są potrzebne i to jest krok w dobrą stronę, tylko forma promocji jest niewłaściwa. W dzisiejszych czasach nie ma cię co chwalić tym, że zajęcia będą prowadzić specjaliści z Kancelarii Sejmu i Senatu. Bo nawet jeśli to rzeczywiście są fachowcy, to wiadomo, jak się dziś tworzy prawo w Polsce. I taka forma reklamy jest po prostu dwuznaczna – mówi nam jeden z adwokatów.

DOSTĘP PREMIUM