Edukacja prawna. "Są prośby o tematy związane z plagiatami czy ściąganiem muzyki"

Dzięki współpracy sądów okręgowych ze szkołami młodzież może wziąć udział w rozprawie czy zaprosić sędziego na spotkanie w szkole - a tematów ciekawych jest wiele - choćby agresja w szkole.

We wszystkich sądach okręgowych powinny być osoby, odpowiedzialne za edukację prawną. Taka sugestia trafiła jakiś czas temu do sądów z Ministerstwa Sprawiedliwości. Koordynatorami do spraw edukacji prawnej najczęściej zostają sędziowie, którzy są w stałym kontakcie m.in. ze szkołami.

Dzięki takiej współpracy młodzież może wziąć udział w rozprawie czy zaprosić sędziego na spotkanie w szkole. - Sądy otworzyły się na młodzież. I to cieszy – mówi sędzia Anna Maria Wesołowska. Jak dodaje, świadomość prawna w społeczeństwie budzi duże wątpliwości, dlatego edukację trzeba zaczynać jak najwcześniej.

"Kto ma edukować jak nie my?"

– To są lekcje wychowawcze w sądzie, debaty, symulacje rozpraw sądowych. Kto ma edukować prawnie, jak nie my, sędziowie? – mówi sędzia Anna Maria Wesołowska.
Koordynator do spraw edukacji prawnej pojawił się m.in. w Sądzie Okręgowym w Lublinie. Została nim sędzia Eleonora Porębiak-Tymecka, która od lat zajmuje się tematyką związaną z mediacją, w tym mediacją rówieśniczą.

Zdaniem sędziego Dariusza Abramowicza, rzecznika sądu w Lublinie, edukacja młodzieży jest niezwykle potrzebna. Sam uczestniczył w wielu takich spotkaniach. – Do mnie jako do rzecznika prasowego sądu zwracali się z prośbą dyrektorzy szkół czy wychowawcy poszczególnych klas z liceów o umożliwienie uczestnictwa w rozprawie czy zorganizowanie spotkania z sędziami – mówi Abramowicz. I dodaje, że rozprawy sądowe są z zasady jawne, a tylko niewielka ich część toczy się za zamkniętymi drzwiami.

Nauczyciele wskazują, o czym warto rozmawiać

Sędzia D. Abramowicz podkreśla, że z reguły ustala się z nauczycielami, na czym im najbardziej zależy. Był przypadek spotkania z młodzieżą na temat agresji w szkole. – Młodzi ludzie nie zdawali sobie sprawy z tego, że to co robią w szkole może się mieścić w kategoriach czynów przewidzianych w Ustawie o postępowaniu w sprawach nieletnich. Takie rozmowy i spotkania są dla nich bardzo pouczające – mówi sędzia.

Przyznaje, że zdarza się też, że nauczycielom szczególnie zależy np. na udziale w rozprawie karnej, w której pojawiają się narkotyki. Są też prośby o przybliżenie młodzieży tematyki związanej z plagiatami czy ściąganiem muzyki z internetu – bo również tu świadomość tego, że można ponieść za to karę jest nikła. – Sprawy staramy się dobierać tak, by młodzież mogła uczestniczyć w konkretnych rozprawach – mówi D. Abramowicz.

Niejednokrotnie jest tak, że po rozprawie młodzież może porozmawiać z sędzią, zadać nurtujące pytania, siąść za stołem sędziowskim czy przymierzyć togę i łańcuch. – Uczniowie liceów stoją przed ważną decyzją w sprawie wyboru zawodu. Być może część z nich po wizycie w sądzie utwierdzi się w przekonaniu, że chcą być prawnikami. A to też jest ważne – słyszymy od sędziów.

Edukacja prawna w sądach to jednak nie wszystko

Na początku listopada – od 4 do 11 - zaplanowany jest kolejny Tydzień Konstytucyjny. Prawnicy przeprowadzą zajęcia z uczniami, dotyczące znaczenia Konstytucji w życiu obywateli oraz roli sądów w procesie ochrony praw i wolności. Szkoły, które chcą zaprosić do siebie prawnika, już mogą się zgłaszać za pośrednictwem internetu. Szczegóły są na stronie Stowarzyszenia im. prof. Zbigniewa Hołdy.

Co ważne, prawnicy tym razem chcą się pojawić nie tylko w szkołach, ale także w organizacjach działających lokalnie, domach kultury czy bibliotekach. I na te zgłoszenia też czekają.
W ostatniej edycji Tygodnia Konstytucyjnego wzięło udział 350 szkół i ponad 460 prawników. W lekcjach na temat Konstytucji uczestniczyło ponad 35 tysięcy uczniów całej Polsce. 

DOSTĘP PREMIUM