"Słowa Rajoya to pierwszy krok do zawieszenia autonomii" - wysłannik TOK FM analizuje, co może się wydarzyć

- Dzisiejsze słowa premiera Rajoya to pierwszy krok do uruchomienia art. 155 konstytucji, czyli w praktyce zawieszenia autonomii - mówi Dionis Sturis i tłumaczy jakie kolejne kroki mogą podjąć władze Hiszpanii.

Hiszpański rząd dał 5 dni liderowi katalońskich władz na wyjaśnienie czy we wtorek ogłosił niepodległość regionu.

- Wszyscy tutaj zachodzą w głowę jak liczyć te 5 dni - relacjonował w audycji"Analizy" specjalny wysłannik radia TOK FM do Barcelony Dionis Sturis. - Nie wiadomo, czy chodzi o 5 dni kalendarzowych, czy jednak raczej roboczych, a jutro jest tutaj święto. Zatem chodzi o połowę czy raczej koniec przyszłego tygodnia. Generalnie: zanim padnie wyjaśnienie, co powiedział wczoraj w parlamencie Katalonii Carles Puigdemont, to premier Mariano Rajoy powinien sprecyzować, o jaki termin udzielenia wyjaśnień mu chodzi - mówił z uśmiechem dziennikarz.

Brak zgody na mediacje

- Teraz wszyscy ponownie czekają na to, co powie w reakcji Puigdemont, ale może to ten efekt, o których chodziło Puigdemontowi: czyli dialog? - pytała prowadząca program Agata Kowalska

- Raczej jednak: dwa monologi - odpowiadał Sturis podkreślając, że dialogu nie ma, bo nie ma bezpośrednich rozmów pomiędzy liderami. Premier Rajoy wprost wykluczył także mediacje mówiąc, że nie zgodzi się na sytuację, w której jest mediator i dwie strony: z jednej ci, którzy łamią prawo i zasady demokracji a z drugiej - ci, którzy prawa przestrzegają.

Kowalska zwracała uwagę, że mimo tych słów warto zauważyć iż wczoraj nie doszło zarówno do przemocy jak i zawieszenia autonomii - Sturis podkreślał jednak, że dzisiejsze słowa premiera Rajoya to pierwszy krok do uruchomienia art. 155 konstytucji, pozwalającego na, w praktyce, zawieszenie autonomii.

Zmiany w konstytucji i poszerzenie autonomii? Będzie projekt

Jak podkreślał wysłannik TOK FM do Barcelony z drugiej strony z Madrytu popłynęła informacja, że przewodniczący opozycyjnej partii socjalistycznej poinformował, iż porozumiał się z premierem Rajoyem w sprawie utworzenia komisji, która opracuje projekt nowej konstytucji pod kątem zmian w prawach dla autonomii. Projekt miałby być gotowy w ciągu pół roku. Sturis ocenia, że może chodzić o pewien ukłon na rzecz Katalonii, polegający na poszerzeniu autonomii. Mogłoby to dotyczyć na przykład przekazania autonomiom szerszych praw decyzyjnych odnośnie podatków. Zarazem jednak - przypominał dziennikarz TOK FM - lider socjalistów przyznał, że prace te wcale nie muszą zatrzymywać art. 155, który prawdopodobnie zostanie uruchomiony za kilka dni.

Co zastosowanie art. 155 mogłoby oznaczać

To zapewne seria decyzji, których skutkiem będzie odebranie możliwości sprawowania władzy lokalnemu rządowi i parlamentowi w Barcelonie, co prawdopodobnie będzie procesem długim i żmudnym - mówił Dionis Sturis. Dodał, że na początku nastąpi zapewne wymiana pism pomiędzy władzami Hiszpanii i Katalonii, później debata w Senacie w Madrycie, dopiero potem, mocą decyzji premiera, może dojść do rozwiązania katalońskiego parlamentu, rozpisania przyspieszonych wyborów, dymisji Puigdemonta i przysłania kogoś w rodzaju namiestnika, który przejmie władzę w autonomii i odebrania, tak naprawdę, wszystkich jej praw - wyjaśniał Sturis. Taki ciąg wydarzeń to - jak się wyraził - "opcja atomowa" i nadal wiele zależy od tego, jak teraz będzie postępował Puigdemont.

Całej korespondencji Dionisa Sturisa wysłuchasz tutaj:

DOSTĘP PREMIUM