USA zdecydowały, że opuszczą do końca 2018 roku UNESCO. Tak w praktyce wygląda "America first"

Departament stanu USA zapowiedział, że Stany Zjednoczone opuszczą UNESCO w terminie do 31 grudnia 2018 r. Powód: UNESCO wspiera państwo palestyńskie. W lecie międzynarodowa organizacja nadała starówce w Hebronie status światowego dziedzictwa kultury na palestyńskiej ziemi. W ubiegłym roku natomiast tę samą rangę przyznała wzgórzu świątynnemu we wschodniej Jerozolimie.

Konflikt o Palestynę między USA i międzynarodową organizacją trwa już od 2011 roku, kiedy ta jako pierwsza uznała palestyńskie państwo ze swojego pełnoprawnego członka. W odpowiedzi USA zawiesiły swoje składki członkowskie. Narosły dług osiągnął sumę pół miliarda dolarów, która też musiała kłuć w oczy biznesmena w Białym Domu. Przez cały okres od 2011 roku Waszyngton zachował jednak swoje biuro przy głównej siedzibie UNESCO w Paryżu.

Dla UNESCO obecna decyzja Waszyngtonu to cios finansowy, gdyż wkład USA stanowi jedną piątą rocznych dochodów. Ponadto składek nie płaci też Japonia, poróżniona z międzynarodową organizacją na tle stosunku do Chin. Trump wybrał jednak szczególny moment, gdy UNESCO szuka następcy przewodniczącej organizacji Jeleny Borkowej z Bułgarii.

Hasło "America first" w praktyce

Decyzja USA to przejaw ich nowej polityki zagranicznej, z hasłem "America first", wtórnej wobec filozofii politycznej amerykańskiego prezydenta. Jej filar: izolacjonizm USA. Trump nie ma zaufania do umów międzynarodowych. Postrzega je jako wyjątkowo niekorzystne dla interesów amerykańskich. Już wyprowadził swój kraj z umowy klimatycznej, Trans-Pacific Partnership (TPP), podobnie niedługo postąpi z umową atomową z Iranem. Ten sam los grozi porozumieniu  o strefie wolnego handlu z Kanadą i Meksykiem (NAFTA). W przyszłości amerykański prezydent będzie zawierał umowy bilateralne,  w których od początku mógłby dyktować warunki i wymawiać je w dowolnym momencie. 

W ślad za USA udał się Izrael, który też zapowiedział opuszczenie organizacji. 

UNESCO,  jedna z 17 agencji ONZ, powstało zaraz po zakończeniu II wojny światowej. Jej założyciele kierowali się przekonaniem, że w przyszłości wojen uniknie się nie tylko na drodze zadzierzgania więzi politycznych czy gospodarczych, ale i tych w zakresie kultury, nauki i edukacji. Obecnie w skład agencji ONZ wchodzi 195 krajów. Najbardziej słynie ona z wynoszenia do rangi zabytków światowego dziedzictwa kultury i natury pomników architektury i przyrody. W chwili obecnej jest ich 1073 w 167 państwach. W USA m. in. nowojorska Statua Wolności, Grand Canyon, w Polsce m. in. Stare Miasto w Krakowie i Toruniu. To jeszcze nie wyczerpuje działalności oenzetowskiej agencji. Na jej agendzie figuruje globalne pośrednictwo  myśli, kultury, edukacji, nauki, zwalczania rasizmu i wolności słowa. Tematyka obca dla horyzontu poznawczego amerykańskiego prezydenta.

Trump rzucał w ofiary huraganu ręcznikami. Wizyta prezydenta w Portoryko zakończyła się skandalem

DOSTĘP PREMIUM