Balicki: Pieniędzy na służbę zdrowia musi być więcej. Ale bez reform niewiele się zmieni

- Po raz pierwszy mamy sytuację, że zarówno opozycja, media, jak i rząd mówią o potrzebie zwiększenia nakładów na służbę zdrowia. To budzi nadzieję - mówił w TOK FM Marek Balicki. Wg b.ministra zdrowia, protest lekarzy-rezydentów powinien być przyczynkiem do poważnych rozmów o zmianach w służbie zdrowia.

Protest rezydentów trwa 18 dzień. Protest głodowy prowadzony jest w Warszawie i Szczecinie.Jak informuje Radio TOK FM, dziś do protestu przyłączyli się lekarze z Łodzi. Pięć osób prowadzi protest głodowy w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im Barlickiego.

Były minister zdrowia Marek Balicki ocenił w TOK FM, że jesteśmy świadkami wyjątkowej i ważnej.

Po pierwsze - postulaty lekarzy-rezydentów popierają inni pracownicy służby zdrowia. Ale co ważniejsze, "po raz pierwszy mamy sytuację, że zarówno opozycja - którą tworzą głównie partie liberalne, media, jak i rząd mówią o potrzebie zwiększenia nakładów na służbę zdrowia". - Po raz pierwszy jest taka zgoda, z mojej perspektywy, to budzi nadzieję.

Jak zmieniać?

Zdaniem Balickiego, podwyższenie nakładów budżetowych na system opieki medycznej to zaledwie część wyzwań przed jakimi stoimy. Jak przekonywał gość "Poranka Radia TOK FM", obowiązujący system wymaga poważnych zmian.

- Pomysł rządu, czyli sieć szpitali i ryczałt, nie rozwiąże problemów. Bo moim zdaniem, to jest zatrzymanie w połowie drogi - mówił były minister zdrowia.

I podpowiadał, gdzie można podpatrzeć dobre rozwiązania.

- W Hiszpanii, w Walencji zdecydowano się na decentralizację zarządzania funduszami na zdrowie do poziomu ponad stu tysięcy mieszkańców. Cały budżet przekazano funduszowi, który finansował opiekę lekarzy rodzinnych, porady specjalistów i szpitale. i zlikwidowano limity. Stawkę wyliczone nie na podstawie liczby porad tylko liczby mieszkańców.W krótkim czasie okazało się, że koszty opieki szpitalnej spadły o 1/4, a satysfakcja pacjentów się poprawiła - podkreślił Balicki.

"Znaleźli pieniądze na cuda-wianki, a na zdrowie nie. Protest rezydentów może być największą wtopą PiS">>>

Według byłego ministra zdrowia, a dziś dyrektora jednego z warszawskich szpitali, decentralizacja pomogłaby poprawić obecną sytuację w polskiej służbie zdrowia.

- NFZ na Mazowszu to 5 mln mieszkańców. To tak jakby minister Danii ustalał, ile osób w Ustrzykach Dolnych ma być przyjętych w poradni endokrynologicznej. Wiadomo, że to absurd, że ten system jest dysfunkcyjny.

"Nie warto przychodzić, jak pan swoje oświadczenie chce wygłaszać" - marszałka Karczewskiego zdenerwowały dociekliwe pytania Piotra Kraśki>>>

DOSTĘP PREMIUM