"Z jednej strony Kaczyński, który ma szare komórki, siłę charakteru. A z drugiej strony... plaża"

Władysław Frasyniuk nie widzi szans na sukcesy opozycji, jeśli PO i Nowoczesna nie przeprowadzą poważnych zmian. - Te środowiska niepotrzebnie ze sobą konkurują - mówił w TOK FM, sugerując że ugrupowania powinny się zjednoczyć.

Władysław Frasyniuk nie ma wątpliwości, PiS nie musi się obawiać sejmowej opozycji. - PO to kiepski brand - zaczął biznesowo swoją diagnozę b.lider "Solidarności".

Diagnoza, postawiona przez Frasyniuka w "Poranku Radia TOK FM", nie musi oznaczać, że Platformy Obywatelskiej nie da się uratować. Bo "jak pokazuje historia, kiepską markę można uratować, ale na czele musi stać wizjoner".

Według gościa TOK FM, jeśli konkuruje się z PiS Jarosława Kaczyńskiego, nie wystarczy jedynie reagować na działania władz. - Z jednej strony mamy Kaczyńskiego, który ma szare komórki, siłę charakteru, korzysta ze swojego doświadczenia. A z drugiej strony... kompletna plaża. Ani emocji, ani oferty programowej - ocenił gość Jacka Żakowskiego.

W jedności siła

Zdaniem Władysława Frasyniuka, PO i Nowoczesna powinny rozważyć organizację kongresu zjednoczeniowego. - Te środowiska niepotrzebnie ze sobą konkurują. Na takim kongresie trzeba wybrać nowe władze. Ale to nie PESEL powinien decydować, tylko oferta dla wyborów - uważa legenda podziemnej "S".

Od miesięcy sondaże pokazują, przytłaczającą przewagę PiS nad pozostałymi partiami. Wg ostatniego badania dla "Rzeczpospolitej", na partię Jarosława Kaczyńskiego chce głosować 41 proc. badanych, a na PO 18 proc.. Nowoczesna może liczyć na 5 proc.

"Schetyna szuka ratunku. Chce się schować za młodymi. Negocjacje przy herbacie">>>

"Mam wszystkich zamknąć w pokoju i zgasić światło?"

DOSTĘP PREMIUM