Gardias: Manipulacja. Propozycje Radziwiłła to osiem lat długich kolejek do lekarzy

- Min. Radziwiłł złożył deklarację w stylu: Polacy nic się nie stało - tak Dorota Gardias podsumowała obietnicę rządu, że nakłady na zdrowie za 8 lat osiągną 6 proc. PKB. Wg szefowej Forum Związków Zawodowych, problemy lekarzy-rezydentów trzeba rozwiązać "tu i teraz".

Bez udziału największych protestujących lekarzy-rezydentów, związków zawodowych i organizacji pracodawców obraduje zespołu do spraw finansowania służby zdrowia. Zespół powołał min. Konstanty Radziwiłł.

Pracodawcy i związkowcy z "Solidarności", OPZZ oraz innych central bojkotują spotkanie, bo uważają, że najlepszym forum do rozmów jest Rada Dialogu Społecznego.

- Zespół powołany przez ministra to rozmycie sytuacji. Od tego jest Rada Dialogu Społecznego, żeby dyskutować i negocjować. A zapraszanie 50 osób na spotkanie zespołu spowoduje, że będziemy tkwili w tym samym miejscu. Nie załatwimy problemu - mówiła w TOK FM Dorota Gardias, przewodnicząca Forum Związków Zawodowych.

"Tu i teraz"

Zdaniem szefowej FZZ, rząd i min. Radziwiłł robią za mało, by rozwiązać kryzys wywołany protestem lekarzy-rezydentów. Bo na pewno do załagodzenia sytuacji nie doprowadzi zapowiedź, że do 2025r. nakłady na ochronę zdrowia osiągną 6 proc. PKB.

Dla Gardias zapowiedzi rządu to "manipulacje". - Minister "odważnie" podszedł do problemu: kryzys jest teraz - a wizja, plan dotyczy 2025 r.. Stracił kontakt z rzeczywistością - bałagan jest tu i teraz. A plan ministra to osiem lat: dłuższych kolejek, bez wyższych pensji, umierania wycieńczonych pracowników - wyliczała.

Zdaniem byłej szefowej związku pielęgniarek i położnych, nie ma żadnej pewności, że rząd, który przyjdzie po PiS będzie realizował założenia Konstantego Radziwiłła.

- Ja już tyle liczba słyszałam... Trzeba tu i teraz rozwiązywać sprawy dotyczące rezydentów. Bo jeśli oni protestują i mają wizję zmian w 2025 roku.... Przecież  pieniędzy wtedy nie będzie, bo przyjdzie nowy rząd i powie: tamte ustalenia są "be” - stwierdziła Dorota Gardias w rozmowie z Maciejem Głogowskim.

Jak zaznaczyła, do systemu opieki zdrowotnej trzeba "dosypać" pieniędzy. Ale prócz podwyżki składki proponuje rządzącym, by "przeliczyli pieniądze", które teraz przeznaczają na służbę zdrowia. Bo wg Gardias, potrzebne są zmiany. Na przykład oddzielenie środków na wynagrodzenia pracowników od pieniędzy na usługi medyczne.

Coraz mniej czasu

Organizacje które zbojkotowały piątkowe spotkanie zespołu,  powołanego przez ministra zdrowia, chcą o sposobach rozwiązania kryzysu w służbie zdrowia rozmawiać na wtorkowym posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego.

Lekarze-rezydenci domagają się wzrostu nakładów na zdrowie do 2021 roku. W kilku miastach lekarze prowadzą protest głodowy. Akcje popierają przedstawiciele innych zawodów medycznych.

- Mam informacje, że ratownicy medyczni z Forum Związków Zawodowych dołączyli do rezydentów. Przygotowują się kolejne zawody. Związek Zawody Pielęgniarek i Położnych - największy z organizacji pracowników służby zdrowia, wspiera rezydentów, chce pracować w radzie. A jeśli to będzie się rozmywać, to związek wie jakie decyzje podjąć - mówiła Dorota Gardias,.

Protest głodowy lekarzy-rezydentów zacząl się w Warszawie 19 dni temu.

DOSTĘP PREMIUM